poniedziałek, 14 listopada 2016

PIERSI GĘSIE


W tym roku całej gęsi( tutaj ) na Narodowe Święto Niepodległości nie było. Dzieci nie przyjeżdżały, więc dla nas dwojga byłoby za dużo.
 W sumie to miałam jeszcze rosół  z domowym makaronem ( tutaj),więc dwie piersi wystarczyły nam na dwa dni. 
Podałam z modrą kapustą na ciepło ( tutaj ) i kluseczkami żydowskimi zwanymi farfelkami ( tutaj). W zasadzie wg tradycji powinny być  pyzy drożdżowe na parze. 
Niestety nie przepadamy za pyzami . Można też podać pieczone ziemniaki w plasterkach, ale chyba lepiej pasowałaby kasza gryczana , ewentualnie perłowa.



  • pierś gęsia podwójna
  • pieprz, sól, majeranek
  • 2 jabłka - szara reneta
  • 2 garści żurawiny- zalać wrzątkiem i po 10 minutach odcedzić



  • Z piersi wytrybować kość. Piersi  umyć i osuszyć. Skórkę naciąć  w kratkę prawie do mięsa. Stroną naciętej skórki ułożyć piersi na zimnej patelni. Patelnię wolno podgrzewać tak długo , aż wytopi się tłuszcz. Pod koniec zwiększyć temperaturę i przyrumienić na złoto z obydwu stron.
  • Piersi wyjąć na deseczkę, posolić, popieprzyć i posypać majerankiem ze wszystkich stron. Do brytfanny włożyć piersi skórką do góry, wlać 3- 4 łyżki wytopionego tłuszczu gęsiego. Wokół ułożyć obrane i pokrojone w ósemki jabłka i dodać żurawinę. Owoce posypać majerankiem i oprószyć lekko solą. 
  • Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni C i piec 20 minut z termoobiegiem, przykrywając brytfannę pokrywą. Po 20 minutach wyłączyć termoobieg i piec jeszcze z włączoną górą i dołem ok. 40- 50 minut. Sprawdzić widelcem czy są miękkie.
  • Brytfannę wyjąć z piekarnika i pozostawić nie otwieraną na ok. 5- 7 minut, po czym  piersi pokroić w grubsze plastry. Plastry ułożyć na jabłkach i żurawinie.

22 komentarze:

  1. Danusiu a mogę dać świeżej żurawiny? udało mi się kupić i mam zamrożoną. rozmrozić ją czy dać zamrożona? pozdrawiam klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Klaudio. Nie , nie rozmrażaj jej, ona się rozmrozi w czasie pieczenia. Posyp tylko trochę majerankiem . Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Danusiu,
    Taki zestaw obiadowy robiłam na święta Bożego Narodzenia z ziemniakami zamiast kluseczki. W tym roku zrobię według tego talerza :).
    Pozdrawiam
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, tylko kluseczki lepiej sobie zrobić wcześniej, nawet teraz, bo potem więcej pieczenia i przygotowywania do świąt. Czasu mniej- teraz jeszcze jest luźno, a one się nie psują- pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wow...jakie cudeńka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie jestem twoim dzieckiem, Dania. Nie ogoniłabyś się ode mnie nie tylko w święta, ale i w dni powszednie :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie chciałabyś być moim dzieckiem, ja byłam bardzo wymagającą mamą - he, he- ściskam :)

      Usuń
  5. Uwielbiam gęsinę. Podobny zestaw planuję na świąteczny obiad. Może tylko zamiast kluseczków będzie knedel. A może opiekane ziemniaczki. A może kopytka? Zresztą, taka gąska ze wszystkim smakuje wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadiu , takie piersi są smaczne ze wszystkim , ale najmniej nam smakują z gotowanymi ziemniakami . Kiedyś dawno temu raz tak podałam i nie smakowało nam tak jak z kluskami wszelkiego rodzaju czy pieczonymi ziemniakami - pozdrawiam :

      Usuń
  6. uwielbiam takie piersi ! jadłam już kilka razy w życiu :) pyszności ;)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My uwielbiamy tak przygotowane piersi, tylko że nie tak łatwo je dostać. Teraz to bliżej listopada...muszę sobie zrobić zapas w zamrażarce, bo ostatnio jakoś mi to umknęło...pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Wygląda przepysznie, aż mi kiszki marsza grają! Ale chyba bym się bała pierwszy raz robić coś z gęsiny samemu. Musze poprosić moją mamę o pomoc :D Ślinka cieknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, przepis jest bardzo dokładnie ujęty i myślę, że poradziłabyś sobie doskonale bez pomocy mamy...wierzę w Ciebie ...pozdrawiam :)

      Usuń
  8. moja babcia często takie pyszności przygotowywała ... :)

    OdpowiedzUsuń

UWAGA !
Komentarze czasowo będą przeze mnie moderowane, ponieważ 4- 5 pań męczy mnie, zabiera czas komentarzami typu ...):)...piękne...zjadłabym...itp. ...mają podlinkowane imiona, które przekierowują czytelników na firmy w ramach reklamy...przepraszam za utrudnienia.