środa, 11 czerwca 2014

CIASTO JOGURTOWE Z OWOCAMI I KRUSZONKĄ



Wstęp jest tym razem trochę dłuższy, bo przepis na to ciasto tego wymaga.
 Ja nie lubię pisać wstępów, ale   cóż siła wyższa, odbiję sobie w następnym. Będzie krótki tylko pięć słów "Dzień dobry, zapraszam do przepisu- ha, ha.                                                                    

Nie miałam jeszcze tego przepisu na blogu, ale widzę, że jest duże zainteresowanie tym ciastem więc wstawiam też mój. To bardzo szybkie i smaczne ciasto – taka trochę alternatywa dla drożdżowego. 
  Ciasto jogurtowe piekę od dość dawna , zawsze jest ładnie wyrośnięte  i nie ma zakalca. Mnie się to nigdy nie zdarzyło- trzeba tylko przestrzegać przepisu.
 Proszę Państwa nie może być tak, że nie mam jogurtu gęstego dam rzadki może wyjdzie. Mam duże jaja- może wyjdzie, nie mam tortowej - może wyjdzie. Otóż, może wyjść ,ale  może też nie wyjść. Nie zamieniamy w tym cieście żadnych składników.

 Bardzo ważne jest to , żeby wszystkie składniki były wcześniej  wyjęte z lodówki i miały temperaturę po-ko-jo-wą
. Druga bardzo ważna sprawa- tego ciasta nie tykamy mikserem. Jedyną czynnością jest zmiksowanie  jajek z cukrem.
 Nie twierdzę, że ciasto się nigdy nie udaje robione przy pomocy miksera, ale za którymś razem właśnie może wyjść zakalec - więc po co ryzykować. Ilość owoców nie ma wpływu na zakalec, oczywiście w granicach rozsądku.
 Ciasta nie mieszam łyżką, bo to trochę przedłuża czas- mąka się trudniej rozprowadza. W palcach mąka jest bardziej posłuszna, po prostu jest szybciej i dokładniej. Nie wspomnę o miłym masażu dla dłoni.
 Nie wiem dlaczego nie wolno miksować. Tutaj nasuwa mi się pytanie- dlaczego babka ucierana w makutrze babcinym sposobem jest pięknie wyrośnięta, wilgotna i rozpływa się w ustach, a ta mikserem już taka nie jest. Nie zgłębiam tej wiedzy, bo jest mi ona niepotrzebna i dodatkowo obciąża umysł. Tak mam w przepisie i tego się trzymam.
 Pierwszego autora   tego przepisu  nie znam, ale doskonale wiedział co robi, więc nic nie zmieniałam.
Podałam przepis na kruszonkę, ale ja  to ciasto wolę posypane tylko cukrem pudrem- jest znacznie delikatniejsze. Ono samo w sobie jest puszyste , delikatne i kruszonka mi trochę w nim przeszkadza, pomimo że jest robiona na cukrze pudrze.Taka dla mnie jest delikatniejsza, zębów sobie na niej nie połamię i nie odpada z ciasta.
 Uff, skończyłam, nie wiem jakim cudem napisałam taki długi wstęp, chyba jakiś dobry duszek stał przy mnie.



SKŁADNIKI NA BLASZKĘ o wym. 37 x 28 , 40 x 25, 37 x 25 i podobne:


- 3 szklanki mąki tortowej
- 1 op. 40 g budyniu waniliowego bez cukru
- 1 i 2/3 szklanki  drobnego cukru lub krótko zmielonego w młynku do kawy
- 4  jajka " M"
- 1 szklanka oleju rzepakowego
- 300 g  jogurtu naturalnego greckiego lub naturalnego gęstego
- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 kg owoców ( miałam tylko 1/2 kg truskawek)
- kisiel owocowy czerwony


UWAGA: Kisiel dajemy tylko do soczystych owoców jak rabarbar, truskawki, maliny, jagody, soczyste brzoskwinie itp. Do czarnej, czerwonej porzeczki, agrestu, borówki itp. kisiel jest zbędny. Drobne owoce trzeba trochę wcisnąć w ciasto, bo same nie wejdą w czasie pieczenia.

KRUSZONKA:


- 50 g cukru pudru
- 50 g mąki tortowej
- 50 g miękkiego masła
- 1 płaska łyżka cukru waniliowego domowego lub kupnego




1) Boki foremki natłuścić i wysypać kaszką manną, dno  wyłożyć papierem . Przygotować kruszonkę- wymieszać składniki palcami i odstawić na bok- nie robiłam.
2) Truskawki wymyć osuszyć, większe przekroić na połowę, mniejsze pozostawić w całości  i posypać  kisielem- wymieszać dłonią.
3) Ubić mikserem jajka z cukrem na puszystą masę. Dodać do nich olej ,  jogurt i krótko wymieszać łyżką. Włączyć piekarnik ustawiając go na 180 stopni C.
4) Mąkę wymieszać z budyniem i proszkiem do pieczenia- dodatkowo przesiać.
5) Wsypać suche produkty do płynnej masy i wymieszać dłonią. Przelać do formy- ciasto jest gęstawe.
6) Truskawki ułożyć  na cieście, wcisnąć lekko i posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec z  włączoną górą i dołem, bez termoobiegu  ok. 45 minut- do tzw. suchego patyczka. Ciasto bez kruszonki po upieczeniu posypać cukrem pudrem.
Poniżej z brzoskwiniami i malinami.


Można też z rabarbarem wczesnym- wiosennym. Trzeba tylko wcześniej zasypać go cukrem i osączyć na sicie, bo ma dużo wody.




CIASTO CZYTELNIKÓW:

Justynka z Krakowa                    Justynka z Poznania                  Renia K.


Justynka z Krakowa                       Helenka z bloga "Moje walijskie pichcenie "- poniżej
> 

Madzia C. z Krakowa


Ewa Z. z San Diego- ze śliwkami
>

98 komentarzy:

  1. Danusiu takiego przepisu mi było trzeba! Co prawda upał i jak dogrzeje piekarnikiem to nie wiem jak to wytrzymamy, ale zrobię :) Dam znać jak poszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też klara daje równo, ale wczoraj jednak się pokusiłam. Wstawiłam ciasto do piekarnika i uciekłam do pokoju. Ciasto długo jest świeże , więc na dzisiaj i jutro starczy do kawki.
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam gorąco i upalnie.

      Usuń
    2. Danusiu gdzieś mi się komentarz zapodział z wczoraj - ale piszę raz jeszcze, że zrobiłam Twoje ciasto, jadłam jeszcze ciepły kawałek około północy ;-) - ciasto jest pyszne, takie proste i takie dobre. Pozdrowienia.

      Usuń
    3. No tak, w sieci niby nic nie ginie, ale za to zapodziewa. Wiem Justynko, że czasami coś tam się zatrzyma po drodze, ale nic się nie stało. Najważniejsze, że ciasto Wam smakuje i z tego się cieszę. Dziekuję bardzo.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  2. Pani Danusiu napewno zrobie na weekend,(musze kupic kisiel w polskim sklepie)bardzo fajny przepis:):)Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Iwonko. Ostatecznie możesz posypać 2 łyżkami mąki ziemniaczanej, ale z kisielem jest lepszy owoc i ma kolor. Dziekuję bardzo.
      Pozdrawiam cieplutko dosłownie i w przenośni.

      Usuń
    2. wyciągnęłam właśnie z piekarnika! :)

      Usuń
    3. O, popatrz Justynko, nie wcięło komentarza. Za to wystawiłaś dwa- ha, ha. Dziekuję.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Witam Danusiu :) Dzięki Tobie już wiem, czego należy bezwzględnie przestrzegać przy tego typu ciastach. Zawsze staram się, aby wszystkie produkty miały pokojową temperaturę, jednak nie wiedziałam o zakazie używania miksera :))! Bardzo przydatny opis, wielu osobom na pewno ułatwi wypiek tego pięknego i smacznego placuszka :)) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami zapomnę wyjąć z lodówki, a już mi się chce ciasta to wstawiam wszystko do ciepłej wody, łącznie z jajami. Zawsze to jakieś wyjście z sytuacji naglącej- ha, ha. Bardzo Ci dziękuję- ślę całusa i goździk czerwony do klapki.

      Usuń
  4. Danusiu jestem jak zwykle pod wrażeniem Twojego wpisu! Bardzo mi się spodobały Twoje kategoryczne wskazówki wykonania ciasta,a właściwie to stosowania się do zaleceń kogoś kto miał już z tym przepisem do czynienia.Ja jako mało "kreatywna" w kuchni zawsze,ale to zawsze stosuję się do podpowiedzi podanych w przepisie i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.Zaznaczę w tym miejscu,że ściągam pomysły od Ciebie (głównie) i z dwóch innych blogów.Nie ma to jak korzystać od życzliwych,lubiących się dzielić z innymi,doskonałych praktyków i pasjonatów kuchennych.Dziękuję Ci bardzo i serdecznie pozdrawiam z Gniezna.Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Madziu. Z czytelnikami jest różnie. Niektórzy korzystając z przepisu zamieniają coś za coś. Nie dotyczy to tylko ciast, ale również innych potraw. Potem się okazuje, że z przepisem coś jest nie tak, a to nie z przepisem tylko z niezbyt dokładnym zastosowaniem się do niego.
      Madziu, Ty mało kreatywna- proszę Ciebie- nie wierzę.
      Dziekuję bardzo. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego popołudnia.

      Usuń
  5. Super przepis.Na pewno wypróbuję.Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Stasiu i dziękuję bardzo.
      Pozdrówka.

      Usuń
  6. Ciasto przepiękne Danusiu. Wiesz, że trochę mnie zagięłaś tym zakazem używania miksera do ciasta jogurtowego? Ja używam, bo tak mi wygodniej i nigdy zakalca nie miałam. Ale jak teraz myślę, to po ubiciu jajek z cukrem całą resztę dorzucam jednocześnie i miksuję tylko do połączenia składników, na małych obrotach, króciutką chwilę i może dlatego mu nie szkodzę? W moim przepisie nie ma budyniu, więc chętnie wypróbuję twoją wersję, może tym razem pstryknę jakiś zdjęcie, bo naprawdę często tu zaglądam i korzystam z przepisów, a jakoś nigdy nie pomyślałam żeby ci się pochwalić co poczyniłam. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witm Nadiu.
      Jak pisałam, to ciasto robione mikserem nie musi się nie udać. Wiem jednak, że niektórym osobom za którymś razem nie wyszło- był zakalec. Stąd mój taki wpis- dość obszerny, chociaż najchetniej to bym wpisów nie robiła, bo nie lubię. Sporo osób w ogóle ich nie czyta, tylko od razu wskakuje na przepis. Wolę uniknąć komentarzy, że ciasto się nie udało, chociaż to też czasami jest niewiadoma. Życie lubi płatać figle. Nadiu dziękuję , że jesteś.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. A ja cię proszę, żebyś nie rezygnowała ze wstępów, bo zawierają cenne wskazówki i przybliżają autora, a to dla czytelników, w moim przynajmniej wypadku ważne. A tym, że komuś ciasto, czy inna potrawa nie wyjdzie nie warto sie przejmować, bo choć to przykre to się zdarza najlepszym i z najbardziej precyzyjnego przepisu. czasem człowiek się stara, odmierzy, wyliczy, dopieści i efekt marny, a czasem wrzuci coś od niechcenia, pomiesza, dosypie, doprawi i wychodzi takie cudo, że sąsiadki zielenieją z zazdrości. Jak napisałaś, życie lubi płatać figle, szkoda tylko że czasami mało śmieszne. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Kochana Nadiu. To co jest niezbędne dot. przepisu będe pisała, ale ja nie mam czasu na pisanie "poetyckich" wstępów- właśnie o to mi chodziło. Jak się wstawia każdego dnia przepis, to wstęp siłą faktu jest krótszy, brakuje po prostu czasu. Jak przestawię się na rzadsze wstawianie przepisów, to tego czasu na wstępy będzie więcej. Dziękuję.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. uwielbiam ciasta jogurtowe z owocami, przepis już zapisany i jutro robię na weekend :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Emilko. Życzę powodzenia i smacznego ciasta. Dziekuję.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. zrobione, sprawdzone - przepyszne, pulchne, lekkie... tak jak lubimy - przepis już "sprzedałam" mamie :)

      Usuń
    3. Emilko, bardzo Co dziękuję. Cała przyjemność po mojej stronie. Cieszę się bardzo, że wszystko wyszło jak trzeba.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Tak jak pysznie ciasto wygląda, tak i pysznie smakuje....
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję JaGo, dawno Ciebie nie widziałam. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  9. Danusiu cenne wskazówki za co dziękuję a ciasto zrobię w sobotę chyba że nie wytrzymam i jutro po pracy.Takiego przepisu szukałam.Dam znać jak upieke,pa JustynaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Justynko. Będzie mi miło . Niech Ci się dobrze upiecze. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam i życzę spokojnego snu. Wypocznij troszkę jeżeli się da- życzę Ci tego.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. jedno z moich ukochanych ciast:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moich też Antenko, no i drożdżowego z owocami. Dziękuję.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Witam Danusiu! Teraz na tej stronie:-) Codziennie czytam Twojego bloga i cos sobie upatruje. Właśnie upiekłam ciasto jogurtowe wg Twojego przepisu. Pyszzzzzne!!!! Miałam poczekać do soboty ale nie mogłam się oprzeć i nawet czułam zapach z monitora:-))))). Na sobotę albo na niedzielę przygotuje to ciasto piankowe. Też na pewno będzie PYSZZZZZNE bo cokolwiek zrobiłam z Twojego bloga było EXTRA. Dzięki za odpowiedz nt mąki pszennej w chlebie :-)
    Miłego wieczoru - pozdrawiam.
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Grażynko. Ja dzisiaj nie piekę, bo jedziemy do znajomego na 60- kę, ale jutro jak się wyśpię, to też muszę coś upiec. Jogurtowe już zjedzone, a niedziela bez ciasta jest smutniejsza. Dziękuję Grażynko za wystawienie komentarza i za mile słowa.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Ciasto upieczone.Jest doskonałe.Fajnie się robi i pysznie smakuje.Polecam wszystkim.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie Stasiu, fajnie się robi, bo szybko. Bardzo Ci dziękuję. Jesteś wielka.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. kurcze, albo piekarnik mi szwankuje albo coś źle zrobiłam, minęło 50 minut w piekarniku, a moje ciasto w środku surowe jeszcze :(( poczekam jeszcze 10 minut i zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym cieście nie można nic źle zrobić. Jeżeli trzymałam się Pani przepisu, to ciasto wychodzi. Chyba , że ma Pani złą temperaturę piekarnika. Ciasto, które jest włożone do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C nie może się nie upiec. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. dzień dobry ponownie:) specjalnie czekałam na publikacje komentarza, żeby wyjaśnić sytuację :) ciasto wyszło pyszne, piekło się pół godziny dłużej (niestety spód dość mocno dopieczony), ale to wszystko moja wina :) po prostu wzięłam za małą blaszkę!
      sierota ze mnie i tyle!
      a ciasto rzeczywiście pyszne i został ostatni kawałek!
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. Oj, no to spadł mi kamień z serca. Wielkośc blaszki jest bardzo istotna, bo jak jest wyższe, to rzeczywiście trzeba piec dłużej, ale to ciasto lepiej jest piec w takiej typowej do placka. Lepiej jak nie jest zbyt wysokie, bo wtedy jest pulchne. Bardzo dziekuję .
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. to znowu ja :) Chciałam tylko jeszcze raz zachwalić to ciasto :) Jest genialne, proste i przepyszne :) robiłam z: truskawkami, porzeczkami, borówkami i dziś ze śliwkami. Za każdym razem robi furorę :) Raz tylko wyszedł mi zakalec (ale też został zjedzony :) ) jednak to było z mojej winy :/ nie miałam budyniu i dodałam półtorej łyżki mąki ziemniaczanej, no ale cóż, na błędach człowiek się uczy :)

      Usuń
    5. Witam serdecznie. Co do braku budyniu- jak się daje taką samą ilość mąki ziemniaczanej, to też nie powinno być zakalca. Jeżeli się nie mylę to w torebce budyniu jest chyba 40 gram i taka musi być ilość mąki ziemniaczanej. Bardzo dziękuję za rekomendację przepisu.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli.

      Usuń
  14. ...Witaj Danusiu. Właśnie ciasto jest już w piekarniku. Mam nadzieję, że wyjdzie chociaż troszkę tak piękne jak Twoje. Bo smakować, to z cała pewnością będzie nawet wtedy, jak nie wyrośnie tak jak u Ciebie ;) No ! jeszcze 40 minut i się okaże ;) Pozdrawiam serdecznie Danusiu życząc jednocześnie miłego dnia. Jolka z białym pieskiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Jolu. Bardzo jestem ciekawa jak wyszło ciasto. Proszę daj mi znać bez względu na wynik. Bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  15. Witam Danusiu, upiekłam wg wskazówek wyszło przepyszne. Wszystko sie udało:) Mojej rodzince smakowało. Zdjęcia poślę.Pozdrawiam Renia z Ł.G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, bardzo się cieszę, że będą zdjęcia. Wstawię do galerii, w której muszę zrobić porządek, bo potraw przybywa. Muszę zrobić podział na działy. Tylko z tym czasem wiecznie jest kłopot.
      Bardzo dziekuję.

      Usuń
  16. A pisałam że jak do Ciebie wpadnę to oczy się najedzą.. To ciasto jutro robię, jeszcze poszperam u Ciebie i poszukam drugiego. Pozdrawiam Danusiu - Zosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Zosiu.
      Ja też muszę poszperać na moim blogu i coś wymyśleć nowego na podstawie przepisów, bo długi weekend za pasem i trzeba coś upiec. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Danusiu, na Twój blog trafiłam kilka tygodni temu i od razu zostałam wierną czytelniczką. Gratuluję przemiłej atmosfery, doskonałych przepisów i pięknych zdjęć. Mam swój wypróbowany przepis na ciasto jogurtowe z owocami, ale ujął mnie Twój wstęp, a zwłaszcza zalecenie, aby wszystkie składniki połączyć dłonią. Wiedziałam, że mojej córce ta czynność na pewno się spodoba. Miałyśmy świetną zabawę, piekąc Twoje - przepraszam, teraz już także nasze - ciasto. Udało się wyśmienicie. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie z Wrocławia. Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam . Ja sama bardzo lubię dotyk takiego ciasta. Beatko, bardzo mi miło czytać Twój komentarz. Dziękuję za ciepłe , krzepiące, dodające energii kulinarnej słowa. Zapraszam do mojej kuchni- "czym chata bogata tym rada".
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Witam.Wlasnie zabieram sie za robienie tego ciasta.Mam nadzieje ze mi sie uda.Pozdrawiam.Elzbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi się udać Elżuniu, ale proszę daj znać bez względu na wynik.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Oczywiscie jak wszystko co robilam wg Pani przepisow ,ciasto tez sie udalo.Bardzo dziekuje.Pozdrawiam.Elzbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Elżuniu po wakacyjnej przerwie. Dziękuję Ci, że nie zapomniałaś skomentować moje ciasto. Najbardziej jest mi miło, że wszystko było ok.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. Witam ,ciasto wyszło pyszne.Musiałam 'ostro' pilnować, żeby coś zostało dla gości.
    dziękuję i pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Iwonko. Ja to czasami muszę placek kroić na połowę i jemy z Mężem każdy ze swojej strony- ha, ha.
      Bardzo dziękuję i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  21. Pyszne to ciasto, Danusiu. Upiekłyśmy ponownie, tym razem na wynos. Podobnie jak Ty jogurtowe ciasto wolę z cukrem pudrem, kruszonka zdecydowanie bardziej odpowiada mi na drożdżowym. Dziękuję za przepis. Beata z Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Beatko.
      No właśnie, też tak uważam, że kruszonka chyba najlepiej się sprawdza na cieście drożdżowym lub proszkowym ale innego rodzaju. Bardzo Ci dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  22. Pychota...:) już dwa razy piekłam i rozeszło się błyskawicznie ....Pozdrawiam , będę do Pani często zaglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Bardzo Pani dziękuję za wystawienie komentarza, to dla mnie bardzo ważne. Jest to poniekąd pieczątka na potrawę, że warto ją zrobić.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  23. Witaj Danusiu.Wykorzystałam kolejny przepis z Twojego bloga.Ciacho zrobiłam z rabarbarem.Było przeeeepyszneeee:):):):).Lekkie,troszkę wilgotne,a kruszonka bajeczna-taką jaką lubimy:).Pozdrawiam,Alina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to jeszcze jest rabarbar? Muszę zobaczyć na rynku, bo miałam robić lody rabarbarowe . Popatrz jakie ja mam tyły w zaopatrzeniu na rynku. A ciasto ostatnio też piekłam z czarną porzeczką i oczywiście wsiąkło szybciej niż się pojawiło. Dziękuję.
      Pozdrawiam Alinko i śle całuski.

      Usuń
  24. Tym razem zrobiłam ze śliwkami.Zamiast kruszonki zrobiłam lukier cytrynowy.Ciasto wyszło przepyszne.Rozpływa się w ustach.Polecam.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, ja go ostatnio robiłam z wiśniami i też nie robiłam kruszonki- zniknął nawet nie wiem kiedy. Dziękuję Ci Stasiu.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  25. Tym razem upiekłam ze śliwkami ,ciasto super .Oczywiście Twoje rady Danusiu jak zwykle bardzo pomocne .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak bym zjadła teraz takiego ciasta. Wypadł mi dysk i jestem uziemniona z gotowaniem. Dobrze, że mam kilka przepisów opracowanych, więc blog od jutra po urlopie ożyje.
      Bardzo Ci dziękuję- buziaczki Madziu.

      Usuń
  26. Ciasto ,jest rewelacyjne,weszło do stałego repertuaru ciast w moim domu.Rewelacja jest to ,że pieczone w piatek wieczorem ,w niedzielę jest jeszcze świeże :).Super do każdego rodzaju owoców.Piekłam już z truskawkami ,z jabłkami ,w czoraj dorwałam jeszcze na krzaczku białe porzeczki -więc ciasto było porzeczkowe .Gorąco polecam .Oczywiście wszystko nalezy wykonywac zgodnie z instrukcją Danusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Madziu.
      To prawda, że jest długo świeże i jeszcze bardziej wilgotne. Magdusiu, imienniczko mojej córki bardzo Ci dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.,

      Usuń
  27. Ciasto jest znakomite. Gorąco polecam, ponieważ dodatkowo robi się błyskawicznie - z maluchem zawieszonym u szyi tez poszło jak z płatka. Jedynie cukru dalam odrobinę mniej. Serdecznie dziękuję Pani za cudowne przypisy i mnóstwo serca. H.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam H. No, tak ciasta jeszcze nie robiłam- "z maluszkiem zawieszonym u szyi"- ha, ha. Kiedyś nie było chust dla osesków, więc się "małe" kładło na stół i robiło się ciasto. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam bardzo ciepło.

      Usuń
  28. nie obmówiłabym takie pyszne ciasta i jeszcze z truskawkami, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj Justynko piekłam z rabarbarem, też jest pyszne . Dziękuję.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  29. Ciasto znakomite,dziekuje.Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuję Ewuniu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  30. Rok temu odkryłam ten przepis i zawsze wychodzi rewelacyjne. Znajomi nie wierzą że sama robiłam bo takie dobre.
    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Agnieszko. To dla mnie bardzo wygodne i szybkie ciasto, a przy tym smaczne obojętnie z jakimi owocami. Dziękuję .
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  31. Ciasto super. Wyszło idealnie. Bardzo dobre. Polecam przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Bardzo się cieszę, że ciasto smakowało i przede wszystkim sprawdził się przepis. Bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  32. No to czekamy. Ciacho w piekarniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Ciekawa jestem jak się udało ciasto.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  33. Witam. Nie chce mi się czytać wszystkich komentarzy, bo jest ich sporo. Mam zapytanie czy owoce mogę wymieszać z ciastem? A ciacho za każdym razem mi wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Joasiu. Nigdy nie mieszałam owoców z ciastem , więc nie wiem czy nie wytworzy się zakalec. Można ewentualnie wyłożyć połowę ciasta, na to owoce i przykryć drugą częścią ciasta i znowu owoce. Jednak podkreślam- nie robiłam tym sposobem i nie wiem jak ciasto jogurtowe się zachowa w trakcie pieczenia .
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  34. Bardzo lubie to ciasto (zreszta nie tylko ja sadzac po ilosci komentarzy), ale mam zagwozdke. Owoce zawsze odsaczam/susze na papierowym reczniku zeby byly suche, i zawsze, niezaleznie od owocow, kiedy wsypuje do nich kisiel szybko robia soe mokre i troche ciapowate. Za pierwszym razem myslalam ze skopalam przepis, ale tak sie dzieje zawsze a ciasto wyrasta i nigdy nie ma zakalca.
    U Pani owoce z dodanym kislem sa suche - tak to wyglada na zdjeciu przynajmniej...
    Jak zawsze dziekuje za przepis i pozdrawiam. Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Ollu. Kisiel najlepiej wsypywać tuż przed samym wyłożeniem na ciasto, ale owoce lekko wcisnąć w środek ciasta. Dziękuję bardzo Ollu. Ja wczoraj piekłam to ciasto ze śliwkami i brzoskwiniami , a że nie miałam kisielu ani mąki ziemniaczanej, więc zaryzykowałam i nie posypałam niczym. Też wyszło bardzo dobrze.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  35. Dołączam się do fanów tego ciasta. W końcu po raz pierwszy w życiu wyszło mi jogurtowe bez zakalca. :) I to od razu jakie! Wyrośnięte, pyszne, przykryte ściereczką i wstawione do piekarnika, świeżutkie jeszcze na 3 dzień po upieczeniu. Dla mnie bomba. Dziękuję serdecznie Autorce za świetny przepis. Nawet moja Mama nie piecze takiego jogurtowca. :) Pozdrawiam - Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Olu. Ja to ciasto często piekę, bo roboty z nim mało, poza tym długo jest wilgotne. My nawet wolimy na drugi dzień, bo dopiero wtedy rozwija swój smak. Dziękuję Olu, cieszę się bardzo, że przepis nie zawiódł. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  36. przepis super, ciasto wyśmienite, pycha ! Pozdrawiam serdecznie Pani Danusiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu bardzo Ci dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  37. Robiłam ciasto z rabarbarem z Twojego przepisu dwa razy w ciągu ostatniego tygodnia.. rewelacja! znika momentalnie! polecam! najlepsze ciasto z owocami jakie robiłam! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciasto jest nawet chyba lepsze na drugi dzień. Ostatnio nawet zdarzyło mi się zamrozić dla Mamy i powiem, że również było bardzo smaczne po rozmrożeniu. Bardzo dziękuję - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  38. Witam serdecznie !
    Pani Danusiu przepis rewelacja !
    Mój narzeczony stwierdził, że to ciasto które upiekłam jest lepsze niż piecze jego mama. ;) Dla mnie to ogromny komplement z jego ust :)
    Pozdrawiam !
    Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Jolu. Bardzo się cieszę, że przepis nie zawiódł . Najważniejsze, że smakował Wam - zdolna jesteś Jolu i tyle. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru i udanej niedzieli :)

      Usuń
  39. Witam Danusiu to jest naaaj ciasto dla mnie i robię go teraz 2 razy w tygodniu /we dwójkę z mężem zjemy no zawsze Ktoś nam pomoże/Już parę razy pisałam komentarze ale nie udaje mi się /bo ja też babcia i nie bardzo komputerowa/Korzystam b,często z Twoich wspaniałych przepisów pochwalę się co robiłam m,innymi ciasto kruche z pyszną pianką zrazy w boczusiu /nawet przesłałam zdjęcie,/ dorsza pod beszamelem,różne wędliny paprykę zapiekana, no starczy chwalenia się.Wszystko u Ciebie ma duszę potrawy,kolory,opisy i smaki,bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór Aniu. To ja Aniu dziękuję, że do mnie zaglądasz, bardzo mi miło, że moje przepisy nie idą w przysłowiowy dym. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  40. Witam teraz tu Danuśka!!!!
    Placuszek już jest w piekarniku wyrasta wspaniale a pachnie, ze już nie mogę się doczekać degustacji fotka będzie z chwilę

    pozdrawiam serdecznie

    Halina z Nowego S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Halinko, jestem już i będę. Ja jak ten uczeń, który miał wakacje. Pozdrawiam serdecznie Halinko i dziękuję bardzo :)

      Usuń
  41. Witam.Mam mrozone owoce: truskawki i maliny i teraz jak mam uzyc ten kisiel? Mam ugotowac wg przepisu na opakowaniu i dorzucic owoce czy mrozone owoce obsypac kisielowym proszkiem? Nic nie znalazlam w przepisie na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam . Bardzo przepraszam, ale nie miałam możliwości odpowiedzenia na komentarz. Po prostu byłam na wypoczynku, a w pobliżu Bieszczad z łącznością nie zawsze jest dobrze. Może to woda po kisielu, ale tego nie gotujemy, po prostu posypujemy owoce suchym proszkiem i mieszamy delikatnie dłonią. Przepraszam, okazuje się, że nie dla wszystkich jest zrozumiałe to co ujęłam w przepisie. Na przyszłość wezmę to pod uwagę, że są panie mniej doświadczone w kuchni. Pozdrawiam :)

      Usuń
  42. Witam ponownie.Placek juz upieklam i wyszedl super,ale przyznam sie .,ze nie stosowalam "zelaznych zasad" bo jajka i jogurt byly wprost z lodowki (zapomnialam wczesniej wyciagnac) i na koniec mieszalam wszystko szpatulka.Placek jest puszysty i mieciutki,a zamiast kruszonki zrobilam beze.Ale czas pieczenia mialam troche dluzszy.Jakos szczesliwie nigdy nie mialam problemow z ciastami jogurtowymi za to miewam z drozdzowymi.Co do pytania ktore zadalm w poprzednim wpisie to poszukalam w necie i owoce posypalam proszkiem kisielowym.Dziekuje za fajny przepis i pozdrawiam.k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i to się nazywa kreatywność. Ja naprawdę nie miałam możliwości odpowiedzieć. Dziękuję bardzo- pozdrawiam :)

      Usuń
  43. Ale ciasto pięknie wygląda, takie jakby było puszyste :D Aż miło popatrzeć

    OdpowiedzUsuń

UWAGA :
Ponieważ ostatnio pojawiła się duża ilość spamu zostałam zmuszona do włączenia moderowania komentarzy, które staram się w miarę szybko publikować . Dziękuję.