niedziela, 13 marca 2016

KARKÓWKA NA ZIMNO PIECZONA W NISKIEJ TEMPERATURZE


Mięso z karkówki pieczone dość długo w niskiej temperaturze. Wcześniej musi być zamarynowane, żeby całe przeszło przyprawami. To dość wygodna forma pieczenia- wstawiamy do piekarnika, nastawiamy temperaturę i nie zaglądamy przez kilka godzin.
 Lepiej wybierać kawałek mięsa, który jest węższy , a dłuższy. Ja z reguły kupuję karkówkę ok. 2 kg i wycinam foremny kawałek, a resztę przeznaczam do zmielenia. 
Przygotowane mięso jest aromatyczne, dość zwarte, dobrze się kroi - pod warunkiem, że dobrze zesznurujemy. Przez mały dodatek soli peklowej wydłuża się jego trwałość. Karkówka pomimo długiego pieczenia nie rozpada się , nie jest całkowicie miękka, ale taka musi być do spożycia na zimno.



  • 1,5 kg karkówki wieprzowej
  • 2 płaskie łyżeczki soli morskiej
  • 1 płaska łyżeczka soli peklowej
  • 1/2 płaskiej łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 płaska łyżeczka papryki wędzonej
  • 2 - 3 liście laurowe
  • 2 kopiaste łyżeczki majeranku
  • 2- 3 ząbki czosnku



  • Węższy a dłuższy kawałek karkówki umyć i osuszyć. Drobniutko posiekać czosnek i natrzeć mięso ze wszystkich stron. Wszystkie pozostałe składniki wsypać do moździerza ( liście laurowe pokruszyć) i rozetrzeć.
  • Dobrze natrzeć mięso ze wszystkich stron przyprawami . Przełożyć do worka foliowego i szczelnie zamknąć. Włożyć do lodówki na 48 godzin .
  • Po tym czasie mięso dobrze osznurować. Zrobić z dwóch kawałków srebrnej folii coś w rodzaju rynienki. Kawałki folii złożyć błyszczącymi stronami do siebie, tak żeby matowe strony były na zewnątrz.
  • Folię ułożyć na ruszcie, położyć osznurowaną karkówkę . Wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 stopni C. Piec mięso ok. 6,5- 7 godzin. Piec na środkowej półce.
  • Wyjąć z rusztem upieczone mięso i zawinąć w tą samą folię, owijając dodatkowo świeżą folią. Pozostawić do ostudzenia a następnie włożyć do lodówki na 12 godzin.
  • Moja uwaga- w czasie pieczenia wydziela się sok z mięsa- jest go mało. Pod koniec pieczenia kolor tego płynu może sugerować , że jest to jeszcze krwisty wyciek. Tak nie jest, to jest taki przybrązowiony sosik, który po zastudzeniu zmienia się w galaretkę.

39 komentarzy:

  1. Alez to wyglada przepysznie.Pozdrawiam i milej niedzieli Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Alu i życzę jeszcze miłego wieczoru :)

      Usuń
  2. ...witaj Danusiu :) Od lat na wszystkie święta piekę samodzielnie różne mięska. Ale przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie piekłam w takiej temperaturze i tak długo :) Tak więc w tym roku na te święta będzie karkóweczka wg. Twojego przepisu kochana :) A powiedz mi, czy boczek rolowany też tak mogę upiec? Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i gorąco. Pozdrowienia dla Twoich bliskich a dla milusińskich zwierzątek cmokaski w nosek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór Jolu. Można ją Jolu upiec 3- 4 dni wcześniej i trzymać w lodówce , a jeszcze lepiej zgrzać próżniowo, to już wtedy w ogóle może być dłużej. Przykro mi bardzo, ale nie wiem jak wyjdzie z boczkiem, bo nie robiłam. U mnie mało amatorów na taki boczek, a dla siebie samej nie robię. Co prawda nie jest to wysoka temperatura i raczej nie powinien się wytapiać. W karkówce też jest trochę tłuszczu , a nie wydziela się w ogóle.
      Pozdrawiam serdecznie i bardzo Ci dziękuję :)

      Usuń
  3. Czy można w ten sposób zrobić schab albo szynkę? Dla mnie karkówka jest zbyt tłusta.
    Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę robiła szynkę tym sposobem, ale przepis się różni. W przyszłym tygodniu na początku postaram się przepis wstawić na bloga.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Pani Danusiu , na pewno zrobię karkówkę tylko dylemat czy tą czy parzony baleron która lepsza? wg Pani oczywiście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he- to bardzo trudny wybór. Obydwie są smaczne . W tamtym przepisie jest krócej i ciut więcej roboty, tutaj mniej ale zdecydowanie dłużej. Robię i tą i baleron- zależy co mnie w danej chwili najdzie.
      Pozdrawiam serdecznie :) a , tak na marginesie- Danuta jestem :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedz , nie pozostaje nic innego jak kupić całą karkówkę i upiec obydwie , baleron parzony już robiłam - pyszny a tą spróbuję i nie wątpię że będzie podobnie , jak zwykle we wszystkich Twoich Danusiu przepisach . Pozdrawiam

      Usuń
    3. Powodzenia w tańcu w kuchni- he, he- pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No, jak mus, to mu- he, he.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Mam w zamrażarce i karkówkę i szynkę kulkę - czekam na przepis na szyneczkę i zdecyduję co zrobić. Na widok karkówki ślinka cieknie. Manuela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj lub jutro nastawię szynkę do peklowania i w sobotę postaram się wstawić przepis na bloga.
      Miłego wieczoru :)

      Usuń
    2. Witam Manuelo. Nie wiem jak się z Tobą skontaktować, ale nie wstawię tej szynko przed świętami.Mam zapeklowaną, ale nie wyrobię się czasowo. Przepraszam. Na blogu są różne szynki, więc myślę , że może coś będziesz mogła wybrać np. nastrzykiwaną parzoną- jest bardzo dobra.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Szkoda, że Babcia Bronia nie doczekała, ona uwielbiała baleron (zwany przez Nią: bajeronem). Zawsze kazała mi kupować na Wielkanoc chudy boczek i tłusty (!) bajeron :-D
    Całuski, Danusiu kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, ha, ha - rozbawiłaś mnie tą końcówką komentarza- jak zawsze z poczuciem humoru :)

      Usuń
  8. A ile piec schab zeby byl smaczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Kiziu. Tym sposobem schabu niestety nie robiłam i nie mogę Ci odpowiedzieć, bo mogłabym Cię wprowadzić w błąd. Na blogu w dziale Wyroby domowe sa przepisy na schab, ale inną metodą.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Dziękuję, zrobię tym sposobem co Twoja karkówka tylko uwzglednie krótszy czas bo schab nie wymaga tak długiego pieczenia:-) zrobię na święta te dwa mieska i po świętach powiem jak wyszedł schab, jeszcze raz wesołych Świąt
      :-)

      Usuń
    3. Dobrze Kiziu- miziu - he, he. Bardzo dziękuję i również Wesołego Alleluja.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. :-) użyłas takigo sformułowania jak ja do doswojej już nieżyjącej Kizi Mizi stąd to pseudonim, żyła z nami 12 lat wszycy traktowali ja jak członka rodziny:-) a na wiasem mówiąc Twój blog jest fantastyczny:-* dodaje mi chęci i skrzydeł :-* całusy dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój pierwszy kotek żył 14 lat i żeby go lis nie pogryzł, to pewnie by jeszcze długo był z nami. Ja dalej mam te pluszaki , już sobie nie wyobrażam domu bez nich. Dziękuję Kiziu.
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  10. Ja też mam zwierzaki w domu i na dworze, podziwiam Cię za stworzenie tak wielkiego blogu, może teraz o zwierzętach :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie nie, już żadnego dodatkowego bloga. Ledwo z tym daję radę- he, he.
      Pozdrawiam Kiziu :)

      Usuń
  11. Właśnie odkryłam Pani blog,jestem pod wrażeniem i korzystając ze zbliżających się Świąt parę przepisów wykorzystam,pozdrawiam serdecznie.Małgośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Małgoś. Zapraszam, jeżeli tylko coś Ci odpowiada na moim blogu. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. Pani Danusiu , karkówka wyszła prze prze pyszna - dziękuję za przepis , zrobiła furorę ale na marginesie mam pytanie - po przekrojeniu była fajna różowiutka a potem szara tak ma być ? czy coś skopałam ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam po dłuższej przerwie. Mięso zawsze trochę zmienia kolor- szczególnie karkówka i schab , ale to nie ma wpływu na smak. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  13. Potwierdzam przepyszna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam wiosennie :)

      Usuń
  14. Pychota!!!! W tym roku na pewno pojawi się na moim Bożonarodzeniowym stole.I jeszcze szynka peklowana na sucho i coś z drobiu .....Oj kusisz kochana tymi przepisami,a człowiek z natury zwierz ciekawski i musi sprawdzić.Pozdrawiam cieplutko.Viola























    Pysznie wygląda!!!W tym roku na pewno pojawi na moim bożonarodzeniowym stole.I jeszcze szynka peklowana na sucho no i coś z drobiu.Oj kusisz Danusiu tymi przepisami, a człowiek zwierz ciekawski i wypróbować musi :-) Pozdrawiam cieplutko.Viola

















    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Matulu, a co się tutaj porobiło, takie przerwy. Chyba jakiś chochlik mi tutaj próbuje narobić bałaganu na blogu. No, kuszę Violu, taka moja rola- he, he. Bardzo dziękuję, pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Kolejny przepis wypróbowany :) Karkowka pyszna, na pewno jeszcze do niej wrócę. Ogromnie się cieszę, że trafiłam Danusiu na Twojego bloga, bo po upichceniu kilku potraw z twoich przepisów wiem, że to moje smaki, lubię właśnie taką kuchnię i tak przyprawione dania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Izo. Oj, tą karkówkę też bardzo lubię, dawno nie robiłam , bo to święta były, ale też wrócę wkrótce. Izuniu bardzo Ci dziękuję za komentarz i zapraszam. Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Witaj Danusiu, karczek w kolejce do zrobienia. Mam tylko jeszcze jedno pytanie, czy szynka pieczona w niskiej temperaturze znajduje się gdzieś na Twoim blogu? Pisałaś wyżej o tym. A ja niestety nie mogę znaleźć. Za jednym zamachem chciałam zrobić obie pyszne wędlinki.Serdecznie pozdrawiam i oczekuję na odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Gosiu . Ja dzisiaj sobie już zamarynowałam karczek, potem po obróbce cieplnej zgrzeję próżniowo . Gosiu przykro mi bardzo, ale do tej pory nie dobrałam się do zrobienia szynki tym sposobem . Szynkowary mnie rozleniwiły . Pozdrawiam serdecznie .

      Usuń
    2. Dzięki Kochana za odpowiedź. Mam tylko jeszcze pytanie co do temperatury pieczenia tej karkówki: 100 z termoobiegiem czy bez. Z góry za marudzenie przepraszam.
      A tak przy okazji życzę Ci rodzinnych i cieplutkich Świąt. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Gosiu Kochana , jeżeli w przepisie nic nie pisze o termoobiegu to oznacza , że bez. Serdecznie pozdrawiam i bardzo dzièkuję :)

      Usuń

UWAGA :
Ponieważ ostatnio pojawiła się duża ilość spamu zostałam zmuszona do włączenia moderowania komentarzy, które staram się w miarę szybko publikować . Dziękuję.