Publikuję Państwu kolejny przepis na wyrób domowy. Szynka ta jest robiona w szynkowarze podobnie jak szynka mielonka. W składzie masy mięsnej jest użyta skórka zdjęta z drobiu, ale po sparzeniu szynki cały tłuszcz ,który tam się znajduje wypływa na powierzchnię i można go zdjąć bez problemu po zastudzeniu. Składniki skórki pozwalają na to, że szynka nie jest sucha. Wyczytałam w komentarzach, że Panie mające już szynkowar w swoich zasobach miały trudności z wyjęciem szynki. W dobrym szynkowarze powinno być dno z uchwytami wystającymi poza szynkowar, które pozwalają na bezproblemowe wyjęcie szynki. Zrobiłam fotografię , która pozwoli Państwu podjąć ewentualną decyzję co do zakupu takiego urządzenia. Szynkowar powinien być wykonany z dobrego metalu, takiego który nie reaguje z tłuszczami .Na ewentualne pytania odpowiem w komentarzach. Szynkę polecam, jest bardzo smaczna i w rozłożeniu na etapy nie jest pracochłonna. Naprawdę warto .
---1,80 udek lub ćwiartek drobiowych
---3 płaskie łyżeczki peklosoli
---mały ząbek czosnku
---1 płaska łyżeczka białego pieprzu
---100 ml wody niegazowanej
---2 płaskie łyżeczki żelatyny
---1 płaska łyżeczka cukru pudru
Udka lub ćwiartki drobiowe obrać ze skóry. Wytrybować kości, a mięso pokroić w małe kawałki. Z kości gotuję wywar z warzywami i zamrażam w mniejszych słoikach - potem do różnych potraw jak znalazł. Skórkę można pokroić drobniutko, ale bardzo ciężko to się robi, więc lepiej zmielić na grubym sitku . Do miski włożyć pokrojone mięso i skórki, wsypać peklosól i wyrobić jak na mielone. Miskę przykryć i wstawić na 24 godziny do lodówki.
Po 24 godzinach przełożyć mięso do większej miski, żeby można było swobodnie wyrabiać . Do 100 ml wody niegazowanej wsypać pieprz, cukier puder, ząbek czosnku roztarty w małej ilości soli i 2 płaskie łyżeczki żelatyny- rozmieszać i wlać do mięsa. Masę mięsną wyrabiać tak długo, aż się mięso dobrze połączy z wodą i przyprawami i będzie rozklejone. Woreczek foliowy włożyć do szynkowara (używam grubszych do zamrażarki) i ciasno ułożyć mięso, tak żeby było jak najmniej powietrza. Woreczek skręcić i zamknąć szynkowar. Wstawić do lodówki na 24 godziny.
Po tym czasie wstawić do garnka z zimną wodą i parzyć w temperaturze 80 stopni C ok.2 godzin licząc czas od momentu osiągnięcia przez wodę temperatury 80 stopni. Jeżeli nie posiadamy odpowiedniego termometru to temperatura wody jest zbliżona do 75-80 stopni kiedy w wodzie zaczną pojawiać się pęcherzyki . Dopływ ciepła zmniejszyć do minimum i parzyć pod przykryciem. Po tym czasie wyjąć szynkowar i wstawić do naczynia niższego od szynkowara i schłodzić pod bieżącą wodą. Zimny szynkowar wstawić do lodówki na noc i dopiero rano wyjąć szynkę. Szynkę można kroić w cieniutkie plasterki , jest zwarta i bardzo smaczna. Polecam szyneczkę bez chemii i sztucznych przypraw.
SZYNKA CZYTELNIKÓW :
Po tym czasie wstawić do garnka z zimną wodą i parzyć w temperaturze 80 stopni C ok.2 godzin licząc czas od momentu osiągnięcia przez wodę temperatury 80 stopni. Jeżeli nie posiadamy odpowiedniego termometru to temperatura wody jest zbliżona do 75-80 stopni kiedy w wodzie zaczną pojawiać się pęcherzyki . Dopływ ciepła zmniejszyć do minimum i parzyć pod przykryciem. Po tym czasie wyjąć szynkowar i wstawić do naczynia niższego od szynkowara i schłodzić pod bieżącą wodą. Zimny szynkowar wstawić do lodówki na noc i dopiero rano wyjąć szynkę. Szynkę można kroić w cieniutkie plasterki , jest zwarta i bardzo smaczna. Polecam szyneczkę bez chemii i sztucznych przypraw.
SZYNKA CZYTELNIKÓW :
Natalia B.
Wygląda wyśmienicie. Już zamówiłam szynkowar i nie mogę się doczekać :). Wypróbuję Pani przepisy na pewno. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie.Polecam gorąco,bo szyneczka jest bardzo dobra,a najważniejsze przez nas zrobiona-pozdrawiam i bardzo dziekuję:)
UsuńPani Danusiu, mam już szynkowar :). Chciałam sobie wydrukować przepis, ale za dużo pomiędzy nim jest zdjęć :( i muszę przenosić opis do edytora i stamtąd drukować. Może mogłaby pani pisać cały przepis ze składnikami w całości, a zdjęcia dodawać przed i pod przepisem? Można sobie wtedy zaznaczyć i wydrukować dany przepis ze zdjęciem lub bez.
UsuńOczywiście jak pani woli tak jak jest, to trudno - i tak będę tu zaglądać :). Taką tylko propozycję podrzucam do przemyślenia :).
Dziękuję za pyszne przepisy i pozdrawiam serdecznie :)
Witam Panią seredcznie.Jak pani wciśnie Print i się otworzy opcja drukowania to po prawej stronie na górze jest znacznik "usuń obrazy".Musi Pani go odhaczyć i wtedy drukuje bez obrazów.Proszę spróbować i mi dać znać czy jest ok.Pozdrawiam ciepło i czekam na odpowiedź:)
UsuńUdało się bez obrazków. No ale jeden by się przydał dla zachęty do gotowania ;).
UsuńDziękuję pięknie.
No to cieszę się.Przykro mi,ale nie da się tak zrobić-pozdrawiam serdecznie:)
UsuńPani Danusiu spieszę donieść, że szyneczka się udałą. Zrobiłam z 2 kg udek i wyszło dokładnie 1,07 kg samego mięska. Jest pyszne, zwarte, bez tłuszczu (co ważne zwłaszcza dla mojego męża z podwyższonym cholesterolem). Pięknie dziękuję za przepis. A w lodówce już się chłodzi mięsko mielone na lunchenon meat. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
UsuńWitam Panią serdecznie.Cieszę się bardzo ,że mogłam coś doradzić kulinarnie.Ja nie kupuję żadnych wędlin.Jak nie mam weny czy czasu to po prostu piekę mięsko do chleba.Dzisiaj robię podobną szynkę w szynkowarze,ale z mięsa indyka i kurczaka z czerwoną papryką.Przepis będzie na blogu po weekendzie.Zapraszam Panią.
UsuńPozdrawiam ciepło i dziękuję bardzo:)
najgorsze w szynkach szkodliwe co jest to ta sol peklowana.:daje raka!!!
OdpowiedzUsuńDrogi anonimie ,najłatwiej jest komentować bez podpisu,ale rozumiem taka jest Twoja wola.Mogłabym Twojego komenatarza nie opublikować,ale dlaczego nie.Nikogo nie zmuszam do używania peklosoli,można ją przecież zastąpić solą zwykłą.Sól takowa była używana przez nasze prabacie,babcie i żyły i żyją po 90 lat i więcej.Nie wiem czy dzisiejsze pokolenie dożyje tego wieku.Myślę,że to nie z powodu użycia 3 płaskich łyżeczek peklosoli tylko z powodu zawartości szynki w szynce , pseudo wieprzowiny w parówkach cielęcych i innych świństwach ,które są dodawane.Rozumiem,że wolisz kupne-Twoja wola-masz wybór-pozdrawiam i dziekuję za komentarz:)
UsuńSzkoda że nie czytałam wcześniej ze nie musi dać soli peklowej a wystarczy zwykła sól. Jak mówią mądry Polak po szkodzie. Pozdrawiam Renata
UsuńPozdrawiam:)
UsuńWitam.Słyszałam że zamiast soli peklowej można dodać ocet jabłkowy podobno efekt ten sam mięsko kruche i soczyste.
UsuńA, to ciekawe, nie słyszałam, ale wypróbuję- dziękuję i pozdrawiam :)
UsuńWitam.Gratuluję bloga to chyba najlepszy blok kulinarny na jaki trafiłam do tej pory.Znalazłam go kilka dni temu a już mam zrobioną szyneczkę czekam własnie się chłodzi.Kupiłam też mięsko na białą kiełbaskę i zamiast soli peklowej dodam ocet jabłkowy tylko jeszcze nie wiem w jakiej proporcji.Zobaczymy.Pozdrawiam.
UsuńWiolu, proszę daj mi znać jak z tym octem smakuje. Ciekawa jestem czy szyneczkę też robiłaś z octem. Każda rada jest dla mnie cenna. Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
http://klaudynahebda.pl/sol-peklowa/
Usuńto tak nie do końca,że sól peklowa jest zła :)
Witam.Mogłabyś doradzić gdzie najlepiej kupić taki szynkowar.Rok temu się zastanawiałam nad jego kupnem ,ale tak jakoś to zeszło że nie kupiłam .Teraz się ogromnie napaliłam widząc cudowne twoje wyroby w tym cudzie.Pozdrawiam Danusia.
OdpowiedzUsuńRównież witam.Danusiu wejdź na Allegro i wpisz w wyszukiwarkę "szynkowar".Tam Ci wyskoczą różne.Nie musi być taki sam kształt jak mój,może być owalny.Z tego co wiem to te lepsze są od 200 zł wzwyż.Najważniejsze,żeby był nierdzewny i ze stali,która nie reaguje z żywnością-dziekuję Danusiu i pozdrawiam:)
UsuńWitam serdecznie.Przykro mi ,ale nie mogę wystawiać komentarzy z treścią ogłoszenia sprzedaży towaru-dlatego komentarz skasowałam.Proszę dać ogłoszenie np.na Allegro lub Gumtree,może znajdzie się nabywca.
UsuńPozdrawiam ciepło!!!
Zamiast szynkowaru mi posłużył wielki gar + garnek na mleko,woreczek na mrożonki, pokrywka,kamień .Ten przepis podam na swoim serwisie .Pozdrawiam
UsuńWitam. Grunt to pomysłowość i kreatywność w kuchni. Gratuluję pomysłu- w końcu najważniejszy jest finał.
UsuńPozdrawiam.
I ja się zainteresowałam tym szynkowarem, co prawda jemy bardzo niewiele wędliny, ale chyba fajnie byłoby mieć takie urządzenie.
OdpowiedzUsuńSzynka wygląda niezwykle apetycznie, zdjęcie baaaardzo udane.
(Danusiu, napisałam do Ciebie na adres gmail)
Pozdrawiam serdecznie
My Bożenko też niewiele jemy wędliny,dlatego ją robię raz na jakiś czas w niewielkiej ilości.Ale lubię od czasu do czasu zjeść coś "szynkowego",a poza tym muszę mieć zawsze coś do obłożenia kanapek dla Męża do pracy,a kupnej nie przełkniemy.
UsuńPozdrawiam ciepło:)
Witam Pania, czy mozna wykonac te szyneczke bez szynkowara np w oslonkach barierowych albo jeszcze inaczej. Pozdrawiam Edyta
OdpowiedzUsuńWitam .Nie robiłam tej szynki w osłonkach barierowych i nie potrafię Pani powiedzieć,czy będzie taka sama.Robiłam podobną-przepis jest na
Usuńblogu "szynkę mielonkę w osłonkach".Może Pani spróbować,ale musi być dobrze upchana.Jeżeli się Pani uda dobrze to zrobić to powinna wyjść dobrze,bo sposób parzenia jest podobny,tylko myślę,że krótszy.Jeżeli coś nie wyjdzie nie mogę brać odpowiedzialności za mój powyższy przepis.
Teraz córka mi podpowiedziała,że ona by pokombinowała metodą garnek w garnek.Tzn.mały garczek,w niego włożony woreczek z szynką i przyciśniety denkiem wchodzącym do środka garczka i na to jakiś ciężki kamień.Metoda z ery kamienia łupanego,ale może być skuteczna.
Pozdrawiam serdecznie:)
Witam,
OdpowiedzUsuńJestem subskrybentem i stałym czytelnikiem Pani bloga :)
Posiadam szynkowar na 90dkg wkładu i mam zamiar użyć 1/2 składników z tego przepisu.
Tylko czy powinienem parzyć przez 1 godzinę, czy przez 2?
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie przepisy - Krzysiek
Witam Pana serdecznie.Jak to miło,że jest kilku panów na moim blogu,zaraz zrobiło sie weselej.Nie robiłam z połowy porcji,ale myśląc logicznie to wychodzi jedna godzina.Mięsa jest jednak o połowę mniej.Niech Pan robi,biorę to na siebie,najwyżej zwrócę koszta.
UsuńBardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)
Witam ponownie,
UsuńPrzeliczyłem Pani składniki
proporcjonalnie do mojego 90 dkg szynkowara.
Oto sprawdzony przepis:
1,1 kg udek
2 łyżeczki peklosoli
a potem...
60 ml wody
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka pieprzu
1,5 łyżeczki żelatyny
0,5 łyżeczki cukru pudru;
Parzymy przez 73 minuty i zajadamy :)
To jest moje 3 podejście do szynkowara i pierwsze udane.
Pozdrawiam Panią serdecznie i dziękuję - Krzysiek
Witam Pana serdecznie.Zaskoczył mnie Pan bardzo mile.Nie ma jak to męskie podejście do "sprawy".Mózg mężczyzny potrafi wszystko poukładać i posegregować jak w kartotece,co się kobiecie rzadko udaje.Bardzo Panu dziękuję może się ten przepis komuś przydać ,kto ma taki szynkowar jak Pan.Pozwoli Pan,że w przepisie wstawię informację,że w komentarzach jest przepis na mniejszą porcję.Miło mi,że mogłam być pomocna w zrobieniu udanej szyneczki.
UsuńPozdrawiam ciepło i życzę miłego wieczoru:)
Serio, mózg kobiety nie potrafi?
UsuńSzanowna Pani Danusiu,
OdpowiedzUsuńrobiłam tę szynkę wg Pani przepisu już dwukrotnie, za każdym razem była pyszna, polecam wszystkim. Mam kilka spostrzeżeń, może się komuś przydadzą :
- używam prostego, starego szynkowara (pionowy, a nie poziomy, jaki ma Pani), nie ma w nim takich drucików umożliwiających wyciagnięcie gotowego produktu, za kolejnym razem poradziłam sobie w ten sposób, że zanim włożyłam do szynkowara woreczek foliowy - umieściłam pod nim dwa kawałki ok. 60cm grubszej dratwy zwiazane ze sobą w połowie - ten węzeł ma być na spodzie na środku szynkowara, a 4 końce mają wystawać z czterech różnych stron na górze szynkowara, na to dopiero kładziemy worek foliowy, za te wystające 4 sznurki pociągamy, aby na koniec wyjąć szynkę ,
- chciałam sobie ułatwić i usiłowałam rozdrobnić skórki blenderem - nic z tego, ani całe, ani wstępnie pokrojone nie chciały się poszatkować, owijały się wogół noża, musiałam je potraktować maszynką do mielenia mięsa, moje "ułatwienie" skończyło się tym, że musiałam myć i blender i maszynkę ...
- za drugim razem 1 łyżeczkę peklosoli zastąpiłam zwykłą solą kuchenną - nie zauważyłam różnicy w smaku, zapachu ani barwie,
- generalnie z 1,6 kg udek otrzymałam 1,0 kg mięsa bez kości, a z tego 0,8 kg gotowego wyrobu - co przy aktualnych cenach jest też niebagatelnym argumentem za tego typu produkcją we własnym zakresie,
pozdrawiam
Katarzyna
Witam Pani Kasiu.Bardzo przepraszam,że wczoraj nie odpowiedziałam na komentarz,ale przyznam,że wieczorem byłam chyba trochę zmęczona i gdzieś mi to umknęło.Zawsze staram się odpowiadać w ten sam dzień ,więc jest mi bardzo przykro,że odpowiadam dzisiaj.
UsuńPani Kasi tymi skórkami,aż tak bardzo nie należy się przejmować.Można je również pokroić w grubsze kawałki,one i tak spełnią swoją funkcję.Pani pomysł ze sznurkami jest bardzo dobry i rzeczywiście może się przydać komuś,kto nie posiada takiego szynkowara z uchwytami.Dzisiaj ja też miałam problem z wyjęciem szynki pomimo uchwytów.Robiłam taką prawię w smaku konserwową z całych kawałkow indyka i mi się tak zasklepiła,że bym jej nie wyjęła.Wpadłam na pomysł i wstawiłam szynkowar na głebokość 2-3 cm do gorącej wody,ale tylko na chwileczkę.Szynka wyszła bez problemu.Jutro będzie przepis na blogu i szczerze polecam tą szynkę.Wygląda jak z jednego kawałka a smakuje jak konserwowa i nie posiada prawie wcale tłuszczu a za to dużo galaretki.
Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę miłego dnia.
Pani Danusiu!
OdpowiedzUsuńSzynkowar kupiony, z tej samej firmy co Pani tylko okragly :-) Stoi juz w kuchni i czeka :-)
Ja tylko zastanawiam sie, czy na prawde potrzebne te oslonki? Tu gdzie mieszkam ich nie kupie a skoro szynkowar ze stali nierdzewnej i, tak jak garnek, nie przepuszcza nic do miesa, to po co te oslonki?
Nie moge sie juz doczekac pierwszej szyneczki, mieso z kurczaka juz czeka :-) tylko oslonek nie mam, czy mozna wiec bez nich? A moze wystarcza woreczki do zamrazania?
Pozdrawiam serczecznie,
Tamara
Witam serdecznie.Ja też mam taki,że można bez osłonek,ale wiem z doświadczenia,że potem jest problem z wyjęciem szynki.Są co prawda uchwyty do wyciągania,ale ona w woreczku się zasklepia,a bez to nie wiem jak bym wyjęła.Jak jest problem z wyjęciem to wstawiam na chwilkę do gorącej wody na wysokość 2-3 cm i wtedy wychodzi bez problemu.Ja to opisałam.Ja używam woreczków do zamrażania.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Czyli po prostu latwiej wyjac szynke. Dziekuje bardzo za odpowiedz! Wieczorem zabiore sie do roboty bo teraz straszny upal :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia :-)
Tamara
Pani Tamaro u nas to samo,temperatura w cieniu w ogrodzie 33 stopnie,a do wieczora będzie jeszcze gorzej.Dziękuję.
UsuńPozdrawiam cieplutko:)
Dzien Dobry!
OdpowiedzUsuńZrobilam te pyszna szyneczke, troche z innymi przyprawami (dodalam pietruszke) i jest pyszna :-)
ALE niestety nie jest tak zwarta jak na Pani zdjeciu. Przy krojeniu rozpda sie na kawalki, czy ma Pani na to jakas dobra rade?
Ona powinna wyjsc bardzo zwarta, prawda? Mojej szynki nie moge pokroic na cienkie plasterki...
Pozdrawiam serdecznie,
Tamara
Witam Pani Tamaro,jeżeli zrobiła Pani ściśle wg przepisu to nie miała prawa się rozpadać.Mnie się to nigdy nie przytrafiło.Dodatki możemy dowolnie zmieniać.Prawdopodobnie główną przyczyną jest to,że za krótko było mięso wyrabiane i się nie rozkleiło,ważna jest w tym przypadku żelatyna-nie można o niej zapomnieć.Mięso musi być ściśle upchane i bardzo ważna jest temperatura parzenia.Jeżeli posiada Pani mikser z misą to może Pani wszystko wyrobić hakiem-jest łatwiej,a jeżeli nie to musi być dobrze wyrobione ręcznie-mięso rozklejone trzyma się i nie rozpada.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Robiłam tą wędlinkę już raz - wyszła pyszna. Dzisiaj robiłam po raz kolejny - właśnie się studzi. Świetny przepis.
OdpowiedzUsuńWitam Pani Moniko.Bardzo dziekuję za rekomendację przepisu.Dzisiaj wstawiłam na bloga kolejną szynkę-polecam Pani,też jest bardzo smaczna.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Do połowy porcji dodałam sporo suszonych drobno pokrojonych pomidorów i po konsumpcji mogę powiedzieć, że z takim dodatkiem wędlinka jest rewelacyjna! Zdecydowanie polecam. Robiłam również mielonkę i szynkę mielonkę i wszystko jest super. Jak na razie nie mam szynkowaru i wszystko robię w osłonkach - wędlinki wychodzą pyszne i przede wszystkim zdrowe :) Pozdrawiam i dziękuję za przepisy!
OdpowiedzUsuńOsłonki to bardzo dobra alternatywwa.Ja kiedyś,kiedy jeszcze nie miałam szynkowara też robiłam wszystko w osłonkach,a jeszcze wcześniej kiedy nie było osłonek to kombinowałam z folią spożywczą i woreczkami do zamrażania.
UsuńRobiłam te wędliny też z różnymi dodatkami.Tak jak Pani z suszonymi pomidorami,robiłam z drobno posiekanymi oliwkami.Musi być zawsze dość drobno posiekane żeby nie wypadało w czasie krojenia.Bardzo Pani dziękuję za rekomendację moich przepisów.
Pozdrawiam serdecznie!!!
Danusiu, piszesz o 1,80 kg ćwiartek ...czy przy takiej samej ilości czystego mięsa, trzeba ilość przypraw podwoić ? No i czy taka ilość zmieści się do mojego szynkowara / 2,2 kg/ ?
OdpowiedzUsuńWitam.Danusiu 1,80kg ćwiartek z kośćmi,ile waży mięso obrane z kości nie wiem.Nigdy nie ważyłam,ale z komentarzy wiem,że z tej ilości z której ja robię wychodzi ok.1 kg czystego mięsa.Do szynkowara o takiej pojemnosci jak podajesz nie zmieści się podwójna ilość.Teoretycznie się zmieści,ale musi być wolna przestrzeń od góry,żeby się woda nie dostawała do środka.Danusiu zrób może najpierw z takiej ilości jak ja podałam.Będziesz miała pierwsze koty za płoty i potem się zorientujesz co w trawie piszczy.Jeżeli zwiększasz ilość czystego mięsa to musisz proporcjonalnie zwiększyć ilość przypraw.
UsuńPozdrawiam!!!
No to już wszystko wiem. Pewnie Cię już zmęczyłam tymi pytaniami !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie !
Danusiu nie zmęczyłaś mnie.Prowadzę bloga i lubię kiedy moi czytelnicy inetersują się potrawami,które wstawiam-jestem bardzo cierpliwa i bardzo lubię ten kontakt z Wami.
UsuńPozdrawiam!!!
Witam serdecznie. Dziękuję za super przepis! Zrobiłem z 1,5kg udek (mam mniejszy szynkowar). Jako dodatek dorzuciłem rozdrobnione pistacje. REWALACJA. Pozdrawiam Krzysztof.
OdpowiedzUsuńPanie Krzysztofie.Jestem pełna podziwu dla Pana,że podjął się zrobienia szynki.Mówią,że ponoć jak mężczyźni gotują to robią to lepiej niż kobiety,więc nie wątpię,że szynka wyszła smaczna.Te pistacje to bardzo dobry pomysł i na pewno też to wykorzystam.Dziekuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Danusiu padam na twarz, a to z powodu : zrobiłam schab w osłonce, parzę szynkę drobiową w szynkowarze, upiekłam bułeczki ze śliwkami, a dodatkowo na obiad robiłam /drobiażdżek/ kapuśniak i ruskie pierogi w hurtowych ilościach.
OdpowiedzUsuńKoperku, który zerwałam i opłukałam nie mam już siły posiekać i zamrozić.
Schab pyszny, bułeczki pyszne a produkt z szynkowara będziemy degustować jutro.
Ale już jestem pewna,że będzie dobry.
Pozdrawiam !
To Ty Danusiu tak jak ja.Coś mamy wspólnego.Ja też czasami robię hurtem kilka potraw i potem padam.Zrobiłaś sporo,ale zobacz ile będziecie mieli jedzonka.Bardzo się cieszę,że schab Ci smakuje,myślę,że szyneczka też będzie udana.Rodzinka może się delektować.Dziekuję Ci bardzo,że miałaś siły jeszcze wstawić komentarz.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Danusiu.....poezja w szynkowym wydaniu. Jemy z mężem śniadanko i bardzo nam smakuje. Już zdążyłam podrzucić sąsiadce kilka plasterków. Stwierdziła,że wygląda jak kupna. Ale jak spróbowała, to zmieniła zdanie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie !
Dzięki Danusiu za komentarz.Nawet nie wiesz jak się ciesze,że przepis się sprawdził.Wiem jak jest fajnie jeść na śniadanie taką szyneczkę i cieszę się,że mogę podzielić Twoje zdanie.Smacznego.
UsuńPozdrawiam na weekend:)
Od kilku lat robię własne wyroby, szynkowarowe także.
OdpowiedzUsuńTwoje "szynkowary" wyglądają bardzo ładnie ale zrezygnowałabym z żelatyny, przynajmniej w większości przypadków.
Pozdrawiam.
Witam serdecznie.Robię z żelatyną bo lubimy tą otoczkę z galaretki,a żelatyna wieprzowa to nic innego jak ok.85 % protein białkowych,więc czemu nie?
UsuńDziękuję i pozdrawiam ciepło:)
Pani Danusiu,
OdpowiedzUsuńrobieniem szynek (drobiowych) w szynkowarze zajmuję się już kilkanaście lat. Mam 4 nierdzewne szynkowary (zrobione samemu z nierdzewnych puszek) i bardzo jestem zadowolony ze swoich wyrobów. Problemem jest jedynie pewna suchość wyrobów. Korzystam z przepisów bardzo podobnych jak u Pani z jednym wyjątkiem: nigdy nie dodawałem skórek. Może to jest przyczyną "suchości" moich szyneczek?
Ja dla wygody kupuję mięso drobiowe już przygotowane, bez skórki.
Z drugiej strony (mam tendencję do tycia) wszystkie źródła każą drób obierać ze skórki ze względu na dużą ilość tłuszczu w niej.
Poza tym prowadzi Pani wspaniały blog, gratuluję i pozdrawiam.
Mieczysław
Witam Panie Mieczysławie.Ja też nie dodaję skórek,to jest tylko w jednym przepisie.Jeżeli chodzi o suchość wyrobów,być może Pan parzy w zbyt wysokiej temperaturze,wtedy wychodzą suche.Poza tym czas parzenia też nie może być zbyt długi bo może to też mieć wpływ na suchość wyrobu.Tak się jeszcze zastanawiam czy grubość metalu ma tu jakieś znaczenie.Szynkowary fabryczne,ale te z górnej półki mają dość grube ścianki,coś w rodzjau stali chirurgicznej.Ale nie wiem czy to ma znaczenie w parzeniu,to są tylko takie moje dywagacje.
UsuńBardzo Panu dziękuję za miłe słowa na temat mojego bloga,to zachęca do dalszej współpracy z moimi czytelnikami.
Pozdrawiam serdecznie.Jeżeli będzie miał Pan jeszcze jakies pytania,chętnie odpowiem,ale dopiuero w niedzielę,ponieważ jutro jestem w podróży.
Miłego weekendu!!!
Witam Pani Danusiu,
OdpowiedzUsuńwczoraj zrobiłam tę pyszną wędlinkę, a dzisiaj próbowałam. Wyszła pyszna, pomimo tego, że po godzinie parzenia zorientowałam się, że garnek ma być przykryty ;) Dzisiaj kupuje szynkę i robię kolejne podejście do domowych wędlin. Coś mi się wydaje, że nieprędko (o ile w ogóle) kupię jakieś "świństwo" w sklepie;)
Pozdrawiam serdecznie,
Monia.
Oj, Moniu zapewniam Cię , że te wędlinki domowe wciagają. Ja już kupnych w ogóle nie biorę do ust, no chyba że jestem gdzies na wyjeździe i muszę coś zjeść. Dziękuję bardzo.
UsuńPozdrawiam ciepło!
Danusiu, mam pytanie, bo nie mogę się doszukać u Ciebie na blogu takiej rzeczy jak np. jeden katalog, w którym masz wędlinę tylko z szynkowara. Masz może takie coś? Że jak wejdę w taki odnośnik, to będę mieć przepisy tylko na szynkowarowe wędliny :) Możesz jakoś pomóc znaleźć to u siebie?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Witam. W dziale "Domowy wyrób- galeria"- Wędliny, tam są wszystkie szynki z szynkowara.
UsuńPozdrawiam!!!
Dziękuję, mam :) Pozdrawiam
UsuńPani Danusiu,
Usuńpotrzebuje Pani pomocy,chciałabym zrobić szynkę z piersi indyka/kurczaka ,mam obie w zamrażalce od rodzinki ze wsi,chciałabym zrobić w jednym kawałku tzn.nie chce kroic,mielić itp zastanawiam się ,czy taka piers można peklowac na mokro? czy może nastrzykiwać? chciałabym aby była soczysta i dobrze sie kroiła, ostatio zrobiam szynkę kulkę nastrzykiwaną i wyszła cudnie,czy w wolnej chwili może prosić o proporcje zalewy/nastrzyku,dodam,ze chciałabym ,aby pierś była tylko z solą bez innych kolorowych dodatków,dodam,ze nie posiadam szynkowara,tylko osłonki i siatkę...
pozdrawiam,serdecznie Justyna z Gdańska
Witam Pani Justynko. Nie bardzo wiem co Pani poradzić. Nie robiłam szynek bez żadnych przypraw tzn. czosnku, pieprzu , zelatyny itp. Z samego nastrzyku tylko z solą nie robiłam . W związku z tym nie podam Pani proporcji nastrzyku, bo po prostu nie mam pojęcia jak taka szynka by smakowała. W dziale "Wędliny" są przepisy na różne szynki drobiowe, w wiekszych kawałkach też. Może Pani skorzystać z któregoś, ale szynkę zrobić w całości trzymając się receptury. Jeżeli jest to cały kawałek mięsa to powinien być nastrzyknięty. Nie robię szynek w zalewie takiej tradycyjnej ponieważ dla mnie są one zbyt suche po obróbce cieplnej.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Witam. Pani Danusiu czy można pominąć dodatek skórek?
OdpowiedzUsuńChciałabym serdecznie pogratulować pracy nad blogiem. Dzięki takim osobą jak Pani gotowanie przestało być udręką ( w domu rodzinnym nie było kultury gotowania więc uczę się od podstaw) a zaczęło być przyjemnością. Bardzo dziękuję Marta
Dzień dobry. Pani Marto można pominąć spokojnie. Mięso musi być bardzo dobrze wyrobione, aż się będzie kleiło- to jest warunek, żeby się szynka dobrze kroiła. Ja również dziękuję, że Pani do mnie zagląda, a gotuję każdego dnia więc może zapach Panią przyciąga. Bardzo dziękuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Tak! Właśnie tego szukałam,drobiowa szyneczka domowej roboty.
OdpowiedzUsuńOd trzech miesięcy mam szynkowar i eksperymentuje z wieprzowina a teraz kolej na kury :) Bardzo dziękuję !
Basiu, życzę powodzenia w produkcji szyneczek. Dziękuję bardzo.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Witam, czy może Pani napisać nazwę firmy z której ma Pani szynkowar lub gdzie został zakupiony? Szukałam podobnego ale nie mogę znaleźć ;] pozdrawiam Gosia
OdpowiedzUsuńDzień dobry. Mój szynkowar jest produkcji niemieckiej, ale z tego co wiem to już raczej nie są one dostępne. Ja go kupiłam bardzo dawno- 8-9 lat temu. Gosiu , wstawiam Ci adres, skopiuj go sobie. Tam są szynkowary, może nie takie jak mój, ale dobre, Są dwie pojemności- 1.6 litra i chyba 2,2 litra. Adres strony- http://szynkowary.pl/?wedzarnie-profiton,30. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńDziękuję za odpowiedź niestety te owalne szynkowary nie są już dostępne ponieważ pan który je produkował zrezygnował ( wg. Pani do której dzwoniłam) a dostępne szynkowary są produkcji chińskiej i powiem szczerze że nie wiem czy będą dobre - co Pani na to co by Pani zrobiła? pozdrawiam Gosia
UsuńPani Gosiu, poszukałam w internecie szynkowar produkcji polskiej - adres strony- http://wyrobydomowe.nazwa.pl/prestashop/szynkowary-praski/207-szynkowar-owalny-stalowy-duzy.html. Szynkowar ze stali nierdzewnej, co do chińskich to nie wiem jakie one są. Ja jednak jak słyszę już samo słowo "chińskie" to mam ciarki.
UsuńPozdrawiam. Tam na tej stronie jest też szynkowar średni - cena 160 zł.
Ślicznie dziękuję i przepraszam za kłopot ja również wolę wyroby "nie chińskie" ;]
UsuńPani Gosiu, proszę mi wierzyć, to dla mnie żaden kłopot. Jak tylko mam chwilę to zawsze staram się odpowiedzieć.
UsuńŻyczę udanego wyboru.
Witam,
Usuńzaglądam tu często. Super blog i super przepisy. Może moja informacja jest trochę za póżno, ale niemiecka firma która produkowała owalne szynkowary produkuje teraz okrągłe pod nazwą schinkenfee. Mam obydwa modele i obydwa są naprawdę wysokiej jakości. Pozdrawiam i życzę miłego i efektywnego "pichcenia".
Witam Helenko. Ja mam niemiecki, kupiony już parę ładnych lat temu, kiedy ten sposób na szynki dopiero raczkował. Mam też bardzo wysokiej jakości ze stali chirurgicznej i jestem z niego bardzo zadowolona. Przydałby się okrągły, ale ja już tyle mam różnych urządzeń, dekoratorów, foremek itp. że powoli zaczynam się nie mieścić, a ciągle coś przybywa. Bardzo dziękuję i zapraszam.
UsuńPozdrawiam :)
Witam ponownie,
Usuńto nie ma najmniejszego znaczenia jaki jest kształt szynkowara, ważne jest z czego jest zrobiony. Ja mam dokładnie taki jak Twój tj. owalny. Robię wędlinki sporadycznie Ale zaglądając na Twojego bloga nabieram ochoty na więcej. Po prostu ślinka cieknie. Tylko nie podobają mi się woreczki, do których wkładasz mięsko. Po co folia skoro masz tak dobre jakościowo szynkowary?
Pozdrawiam cieplutko.
Witam Helenko. Teoretycznie kształt nie ma znaczenia , ale jak chcę mieć wędlinę owalną to robię wtedy w osłonkach termicznych . Czasami jak są goście, to różne kształty wędliny ładniej wyglądają na półmisku. Wkładam woreczki, bo wędlina jest bardziej foremna i łatwiej mi jest wyjąć ją z szynkowara. Czasami przykleja mi się do ścianek i potem niezbyt ładnie to wygląda. Też unikam folii jak mogę, ale w tym przypadku jednak stosuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Witam. I ja w końcu postanowiłem zakupić sobie szynkowar i robić podobne smakołyki, niedawno wróciłem z pracy i przygotowałem mięsko (4 ćwiartki z kurczaka i jakieś 700 dkg mięsa mielonego) jutro pakuję wszystko do nowego sprzętu i zobaczę co z tego wyniknie. Po wypróbowaniu opiszę moje refleksje. Pozdrawiam Janusz
OdpowiedzUsuńJanuszu, życzę powodzenia, tylko dobrze wyrób masę, aż do rozklejenia mięsa, wtedy będzie się dobrze kroić. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńJa mam pytanie odnośnie przenia szyneczki. Otóż w garnku miałam przewidziana temperaturę, natomiast wewnątrz szynki było zimno i mięso jest surowe - dałam go do piekarnika i piekłam.
OdpowiedzUsuńProszę mi wyjaśnić ten problem. Pozdrawiam Maria
Witam Marysiu. Parzona szynka przez 2 godziny w temperaturze 80 stopni nie może być surowa. To nie jest Marysiu możliwe. Ja robię szynki prawie od 10 lat, od czasu kiedy nabyłam szynkowar i zapewniam, że nie zdarzyło mi się żeby była surowa. Robili też moi czytelnicy różne szynki z tego bloga i nikomu się nie zdarzył taki przypadek.Marysiu nie wiem , nie potrafię odpowiedzieć na pytanie. Nawet logicznie biorąc jest to niemożliwe. Po drugie, skąd wiedziałaś, że szynka w środku ma zimno?
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Witam. Pani szynczki tak smakowicie wyglądają że się skusiłam na szynkowar. Zrobiłam szynke drobiową z pani przepisu i wyszła smaczna tak jak wszyscy piszą opłaca sie bo naprawde smaczna teraz robi sie z szynka z plastrów mięsa myślę że też będzie taka smaczna. Dziękuje pani za wszystkie przepisy.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
Witam Jadziu. Miałam jeden komentarz- także ok. Jadziu proszę mi mówić po imieniu, tak będzie nam łatwiej być w sieci. To kolejny dla mnie miły komentarz. Bardzo się cieszę, że szynka zasmakowała. Jej smak i aromat nie ma porównania ze sklepowymi - prawda? U mnie taka ze sklepu już by nie przeszła, a ja sama też bym już nie zjadła. Bardzo dziękuję.
UsuńPozdrawiam wieczornie.
Witam mam pytanie co zrobiłam nie tak szynka z łopatki wyszła mi sucha i się rozwala,a tak czekałam za piękną soczystą haha a i kolor też nie jest za ciekawy
OdpowiedzUsuńWitam Iwonko. Twój komentarz odnosi się do szynki z łopatki, w wstawiłaś go pod szynką drobiową. Nie wiem z którego przepisu skorzystałaś, więc do końca nie bardzo wiem do czego się odnosić. jednego jestem pewna na 100 %. W każdym przepisie zaznaczam, że masa mięsna musi być do kładnie wyrobiona, aż do rozklejenia mięsa. Po prostu mięso będzie się kleiło do rąk. To jest główna przyczyna rozwalającej się szynki. Sucha wyszła, bo temperatura parzenia nie może przekroczyć podawanych przeze mnie temperatur. Jeżeli miałaś wyższą, to szynka jest sucha. Odnosi się to do każdego przepisu na moim blogu. Iwonko, czytelnicy już nie pierwszy raz skorzystali z przepisu i wiem , że byli zadowoleni i dalej korzystają. Zasada jest jedna Iwonko, wszystkie szynki muszą być robione ściśle wg przepisu i ze starannością, tutaj niczego nie przyspieszymy, bo efekty są takie jak u Ciebie. Życzę powodzenia przy następnym wyrobie.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Przepis wspaniały. Smakowalo nam bardzo i już szukam następnych do wypróbowania:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:) Anna.
Witam Aniu. A ja właśnie dzisiaj nastawiłam szynkę drobiową z ogórkiem konserwowym, oliwkami i pomidorami suszonymi. Przepis też będzie na blogu. Bardzo Ci dziękuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
No brzmi apetycznie i też pewnie się skuszę, ale poczekam na przepis :) A tymczasem wypróbowałam już kolejny Twój przepis, którym równie mocno jesteśmy zachwyceni. Idę pochwalić pod przepis :)
UsuńPozdrawiam serdecznie, Anna.
Witam Aniu. Zrobiłam szyneczkę, ale mam tyle zaległych przepisów, że nie wiem kiedy to wszystko napiszę, a tu czas przedświąteczny goni. Na pewno będzie na blogu.
UsuńBardzo dziękuję i pozdrawiam mroźnym przedpołudniem.
Dzień dobry. Pani Danusiu mam pewien problem, może pomoże mi go Pani rozwiązać. Otóż od pewnego czasu robię wyroby z szynkowara (zazwyczaj używam mięsa wieprzowego) szynka wychodzi smaczna, ale jest tak jakby twarda. Wydaję mi się że problem leży albo w temperaturze parzenia albo w czasie. Zwykle parze w temp. 85-90 stopni przez 2 godziny. Proszę o pomoc.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Janusz
Witam Januszu. Proszę mi mówić po imieniu, tak będzie nam milej w sieci. Masz rację, szynka jest troszkę twardawa. Z mięsa wieprzowego też tam mam, dlatego częściej robię z drobiowego . Robię te szynki już od bardzo dawna i kiedyś parzyłam ją dopiero po upływie 48 godzin od zamknięcia szynkowara, teraz jakoś przyspieszyłam, bo i pęd życia przyspieszył. Potrzymaj taką szynkę wieprzową dwa dni w lodówce, oczywiście zamkniętą w szynkowarze i powinna być wtedy miękka.Czas parzenia jest dobry i temperatura też, w wyższej będzie sucha. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńWitam.Pierwszy raz robie Twoj przepis jak go sprobuje to napisze jak mi wyszlo.Pozdrowienia Andrzej
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że wyszło jak trzeba- pozdrawiam serdecznie.
Usuńwitam, probowalam zrobic szynke, niestety nie wyszla, ale nie rezygnuje. Moze po swietach znow sprobuje. Woreczek "wyszedl" bez dna, a mieso plywalo w wodzie, ktora nie zmienila sie nawet w galaretke. Co zrobilam zle? Faktem jest ze do gotowania pod szynkowar podlozylam sciereczke, aby nie terkotal. Czy to byl blad, aczkolwiek nie mysle. Moze temp. byla za wysoka?Nie mam pojecia. Moge Cie prosic o rade. Anka
OdpowiedzUsuńWitam Aniu. Nie wiem jaki posiadasz szynkowar, jeżeli posiada drugie dno z uchwytami to nie ma możliwości żeby woreczek wyszedł bez dna. Musiałaś Aniu czegoś nie zrobić zgodnie z przepisem. Ja te szynki robię już od dobrych 7- 8 lat i nie zdarzyło mi się żeby mięso pływało w wodzie. Przecież Aniu jest żelatyna więc siłą faktu szynka się zsiada. Nie wiem jaką miałaś temperaturę, skoro piszesz , że była za wysoka. Trzeba się bardzo ścisle trzymać przepisu, szynka musi być dobrze wyrobiona, żeby się potem trzymała. Jestem pewna, że jak zrobisz dokładnie jak jest napisane to na pewno Ci wyjdzie, bo czytelnicy już robili. Nie podkładaj żadnych ściereczek, bo one są zbędnę, m niech sobie terkocze.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
WITAM DANUSIU.NA POCZĄTKU GRUDNIA PISAŁEM , ŻE ZACZYNAM SWOJĄ PRZYGODĘ Z SZYNKOWAREM . WSZYSTKIE WYROBY JAKIE PRÓBOWAŁEM ZROBIĆ WYSZŁY WSPANIALE. TWOJE I INNE PRZEPISY ZACZĄŁEM TEŻ MODYFIKOWAĆ . DODAJĘ PŁATKI SUSZONEJ PAPRYKI , TROCHĘ INNE PRZYPRAWY , GORCZYCĘ I WSZYSKO WYCHODZI PYSZNE. JESTEM FANEM SZYNKOWARU.DALEJ BĘDĘ ROBIŁ TE SZYNECZKI I INNE TWOJE PRZEPISY. SORY ŻE DŁUGO NIE PISAŁEM JAK MI POSZŁO Z TYMI WYROBAMI. TROCHĘ POEKSPERYMENTUJĘ TO ZNOWU NAPISZĘ . DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO I ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA I MIŁOŚCI W TYM NOWYM ROKU . TWÓJ FAN ANDRZEJ
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie fana Andrzeja. Miło mi czytać twój komentarz. Andrzeju , Tobie również życzę samych pomyślnych chwil w Nowym Roku- duuuużo zdroiwa przede wszystkim.
UsuńCo do szynek, to dobrze, że jesteś taki kreatywny w kuchni. Oczywiście można modyfikować, dodawać różne przyprawy i warzywa wg upodobania i smaku. Bardzo Ci dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam serdecznie.
Pani Danusiu , zakupilam szynkowar i pierwsza moja potrawa była z Pani przepisu ..Jednakże niestety nie wyszło mi ...wyrobione według przepisu miesko w srodku było jakby nie doparzone ... Myślę ze chodzi o temperature, byłam tak przejęta pierwszym wyrobem że nie zauważylam iż termometr ( był w zestawie ) jest w st fahrenheit a nie celcjusz ...Proszę mi powiedziec czy cos mozna z tym jeszcze zrobic ? wyjęłam z woreczka , galaretka ładnie otoczyła wędlinkę ale srodek nie wyglada dobrze .Proszę o odp .slicznie dziękuję :)
OdpowiedzUsuńWitam. Już wcześniej widziałam Pani komentarz, ale właśnie tak się zastanawiam co z tym zrobić. Nie ma chyba innego wyjścia jak szynkę zawinąć szczelnie w folię spożywczą, dodatkowo w folię aluminiową i włożyć do wrzątku na 20- 30 minut. Nie gotować tylko parzyć. Nie miałam nigdy takiej sytuacji, więc tak na szybko przyszedł mi taki pomysł. Dobrze by było żeby woda się nie dostała do środka. Nie potrafię jednak powiedzieć jaki będzie efekt.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Szyneczka pierwsza klasa już kolejny raz! Pycha, dziękuję za przepis :)
OdpowiedzUsuńWitam effo. Bardzo Ci dziękuję - zawsze się cieszę, kiedy czytelnicy wstawiają komentarz- to znaczy , że blog żyje a ja razem z nim.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Dziękuję serdecznie za dodanie mojego zdjęcia, dziś wyjęłam z szynkowara i dziś już została zjedzona, jutro będę się brała za baleron :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Gdybyś mi Natalko nie przysłała, to nie byłoby co wstawiać- dziękuję. Ja , jak przyjeżdżają moje dzieci, to robię od razu dwie szynki, albo inną wędlinę.. W jeden dzień nastawiam jedną, a na drugi dzień marynuję w naczyniu z przykryciem, a jak mi się zwolni szynkowar to szybciej jest następna. A swoją drogą to masz chyba troszkę małych łasuchów w domu, bo rzeczywiście błyskawicznie Ci poszła- tak jakbyś jej nie robiła- ha, ha.
UsuńPozdrawiam wieczornie.
Witam.
OdpowiedzUsuńDopiero wczoraj dowiedziałam się o czymś takim jak szynkowar i od razu zakupiłam, szkoda, bo dziś kupiłabym o takim kształcie i tej funkcji wyciągania, trudno. Szukając przepisów, trafiłam tutaj, na pewno skorzystam, brzmi i wygląda apetycznie. Bardzo dziękuję . Pozdrawiam :)
Bożenko, jakoś sobie poradzisz z wyjęciem szynki, ale jeżeli to jest szynkowar w cenie 60- 80- zł to nie zda Ci egzaminu. Szynkę polecam, bo domowe są najlepsze. Dziękuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
No niestety, zakup był z niższej półki. Liczę jednak na jakieś w miarę średniej klasy " urządzenie ", a jak mi się spodoba ( a w domyśle domownikom posmakuje ), to może szarpnę się na coś solidniejszego. Szynki robię od dawna, takie tradycyjne, mięsko, zaprawa, wiązanie, wędzenie, parzenie, ale czas coś zmienić :)
UsuńDzięki za odpowiedź i pozdrawiam :)
Ps. Prowadzę bloga robótkowego, w wolnej chwili zapraszam do zajrzenia :)
Dziękuję Bożenko za zaproszenie. Też kiedyś się parałam różnymi robótkami i tęsknię za tym , ale przy blogu kulinarnym nie ma już na to czasu , a i ręce nie te co kiedyś.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Witam Danusiu. Moja pierwsza szyneczka zrobiona i jaka pyszna nie słona jak sklepowe mniam.Folię zawinęłam u góry i nie bardzo wiedziałam jak koniec schować i trochę górą zrobił mi się dołek. Folie wzięłam do pieczenia mięsa :) Robiłam na imprezę trochę się bałam czy wyjdzie, ale nie potrzebnie. Teraz wiem, że już nie kupie żadnej szynki tylko będę robiła jedną za drugą hi hi. Dziękuję Ci bardzo za przepisy idę zaglądać do następnych :) Szynkowar mam taki jak Twój, ale muszę kupić jeszcze jeden oczywiście z górnej półki. Jeśli się gdzieś natknęłaś na jakiś to proszę daj mi linka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Danusiu :)
Witam Basiu. Ja też czasami mam maleńki dołek, ale staram się folię okręcić wokół własnej osi i wepchnąć na bok. Basiu, wujek Google Ci na pewno pomoże. Wpisz sobie szynkowary i te co są dobrze powyżej 100 zł są dobre. Bardzo się cieszę, że się przekonałaś do własnych wędlin, tylko one trochę za szybko znikają. Dziękuję.
UsuńPozdrawiam Basiu :)
Tak Danusiu za szybko znikają, ale pozytywnie :) Zrobiłam eksperyment i kawałek zostawiłam żeby zobaczyć jak długo szynka się utrzyma i jestem zaskoczona bo 17 dni i nie ześlimaczała ani trochę. Teraz będę robiła następną. Tak dopiero teraz bo miałam wyroby swojskie od wujka które się skończyły:) Kupić już nie kupię na pewno nigdy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Danusiu :)
Witam Basiu. O, to bardzo Ci dziękuję za informację. U mnie nigdy tak długo nie leżała w lodówce. No, popatrz, przecież producenci robią z tego samego mięsa, dodają masę konserwantów, a mimo to poleży 2- 3 dni i śmierdzi. Wyobraź sobie co oni tam jeszcze dodają skoro tak szybko się psuje. Pozdrawiam.
UsuńTu Daniela.
UsuńRobię szynkę z drobiu i mam pytanie czy muszę dodać skórki pokrojone. Wolałabym je pominąć. Proszę o podpowiedz i dziękuję
Robiłam szyneczkę
wieprzową jest pyszna. Pozdrawiam
Dzień dobry . Można pominąć , ale wtedy proszę dodać jedną łyżeczkę więcej żelatyny . Pozdrawiam :)
UsuńDziękuję za szybką odpowiedź, ale przed przeczytaniem zdążyłam skórki zmielić.Zobaczę jaka wyjdzie, gdyż te skórki mnie przerażają. Przy sto iu zawsze je odrzucam.
OdpowiedzUsuńZ okazji Świąt życzę wszystkiego najlepszego. Daniela
Bardzo dziękuję o życzę wzajemnie. Spokojnych, pogodnych i miłych świąt w rodzinnym gronie.
UsuńPozdrawiam :)
Pani Danusiu myślę, że to ostatnie moje pytanie przed świętami ponieważ jestem nowicjuszem w gotowaniu w szynkowarze. Wyjeżdżam na święta i właśnie chcę zabrać ze sobą moje zrobione zdrowe wyroby oczywiście z przepisów Pani.
OdpowiedzUsuńGdy wleję zimną wodę do garnka to musi on być przykryty czy nie ?. Ponieważ gdy przykryłam to uzbierało mi się sporo wody w środku szynkowara ponieważ woda która się podgrzewa do 80 stopni to mi się skrapla w garnku i wlewa mi się przez otwór w środku. Myślę że jak nie przykryję to może być dłuższy czas gotowania , ale woda będzie odparowywać na zewnątrz. Nie jestem pewna czy prawidłowo myślę. Pozdrawiam Daniela
Witam. Zawsze musi być przykryty, bo inaczej spadnie temperatura parzenia i nic z tego nie wyjdzie. To nic , że się skrapla, to nic nie szkodzi . Jej się tam dużo nie nazbiera, a i tak galaretka na wierzchu będzie skrzepnięta.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Witam Danusiu, szukałam przepisu na ciś drobiowego z szynkowara i trafłam do ciebie. Wczoraj do mnie przyjechał trm sprytny garnczek, spodobałmi się twój przepis i pędzę go wypróbować, jak bedzie gotowe, dam znać jak wyszło. Pozdrawiam Lusia
OdpowiedzUsuńWitam Lusiu. Trzymam kciuki za udany wyrób i życzę smacznego.
UsuńPozdrawiam wiosennie :)
Witam,ponownie szyneczka jest pyszna cała rodzinka zachwycona. Nawet moja nastoletnia córka się zachwuca(a nie łatwo jej dogodzić). Na śniadanko z domowym serem oraz rzodkiewką i sałatą z ogródka mmm.... uczta łasucha. Dziękuję
OdpowiedzUsuńNie było mnie jakiś czas, więc dopiero dzisiaj komentuję. Bardzo się cieszę, że przepis się przydał, zawsze to domowe jest lepsze- bardzo dziękuję Ludwiko- pozdrawiam serdecznie :)
UsuńSzyneczka wyszła doskonała.Szybko,smacznie i tanio.Polecam.
OdpowiedzUsuńW rękach takiej doświadczonej pani nie może się nie udać. Bardzo dziękuję Stasiu- serdecznie pozdrawiam :)
UsuńZrobiłam szynkę z tego przepisu, jest pyszna. I moja uwaga może komuś się przyda. Miałam 1,8 kg udźca z kurczaka, po wydrylowaniu 1, 4 kg czystego mięsa, doprawiłam przyprawami zgodnie z podanym przepisem. Ponieważ w mój szybkowar się nie zmieści 1,4 kg, zrobiłam w dwóch po 0,7 kg parzyłam w 80 st przez 60 min szynka nie jest sucha. Dzięki za przepis ☺
OdpowiedzUsuńWitam. Bardzo dziękuję za komentarz. Dziękuję również za cenne rady, które i mnie się mogą przydać. Smacznego. Pozdrawiam serdecznie...Danuta :)
UsuńRobię "serki", to może i wędlinka wyjdzie ;-)
OdpowiedzUsuńPróbuj , a na pewno wyjdzie :)
Usuń