poniedziałek, 10 listopada 2014

SMALEC GĘSI Z PRZYPRAWAMI


Przygotowywałam gęś na Święto Niepodległości, więc musi też być smalczyk. Wycinam nadmiar surowego tłuszczu i z niego robię zdrowy i smaczny smalec z jabłkami, cebulką i majerankiem. Niektórzy do tego smalcu dodają wytopiony boczek lub słoninkę wieprzową, ale wg mnie to jest zupełnie niepotrzebne. Po co psuć coś co jest bardzo zdrowe.
" W smalcu gęsim znajduje się około 75% tłuszczów nienasyconych . Przeważa jednonienasycony kwas oleinowy bardzo podobny do tego znajdującego się w oliwie z oliwek. Kwas oleinowy obniża poziom złego cholesterolu, natomiast nie zmniejsza stężenia dobrego cholesterolu. Tłuszcz gęsi zawiera też niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. A więc dzięki niezwykle korzystnemu stosunkowi kwasów tłuszczowych nienasyconych do nasyconych 3:1 smalec gęsi jest naturalnym lekiem przeciwko miażdżycy i chorobom serca."- źr. internet.
 Z przetopionego tłuszczu gęsiego , takiego bez przypraw odlewam sobie słoiczek i wykorzystuję do nacierania  , kiedy dopadnie nas przeziębienie. Moja Babcia kiedyś leczyła nas mocno ciepłym mlekiem z miodem i smalcem gęsim, kiedy  dopadał nas kaszel. Można sobie odlać więcej niż słoiczek, ponieważ w czasie pieczenia gęsi zlewamy tłuszcz, który się wytapia i z tego można zrobić smalczyk z przyprawami. 

SKŁADNIKI:

- 80 dkg tłuszczu gęsiego surowego
- 2 większe jabłka- najlepiej szara reneta
- 1 lekko kopiasta łyżka majeranku
- 4 łyżki płatków cebuli – suszonych gotowych lub 2 średnie cebule białe
- sól i pieprz



1) Wycięty tłuszcz z surowej gęsi pokroić na mniejsze kawałki i przełożyć do naczynia żaroodpornego. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 stopni C i topić ok. 70 minut. Wyjąć i przecedzić- a ewentualne resztki wyrzucić.

2) Odlać sobie można jeden słoiczek takiego czystego bez przypraw do nacierania. Do pozostałego wsypać płatki cebuli, majeranek i pokrojone w małą kostkę jabłka bez skórki. Jeżeli nie mamy płatków, to cebulę pokroić w drobną kosteczkę i dodać do smalczyku.

3) Gotować  na bardzo wolnym ogniu ok. 20- 25 minut- do rozpadnięcia jabłek. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Można jabłka  w trakcie gotowania łyżką rozgnieść o ścianki rondelka.

4) Przelać do pojemników, ostudzić i przechowywać w lodówce.

8 komentarzy:

  1. No to biorę się za przygotowanie smalczyku.Dziękuję za przepis.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę smacznego smalczyku- u mnie już prawie nie ma, ze świeżym chlebem znika jak kamfora.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Dodam jeszcze jedno zastosowanie smalcu gęsiego: placki ziemniaczane usmażone na nim nie mają sobie równych. Zaraz obieram kartofle i ....smażę bo w lodówce znalazłem jeszcze jeden pojemniczek.
    Ważne! By przy jego wytapianiu nie przekroczyć pewnej temperatury bo stanie się niesmaczny. Smażymy powoli na bardzo małym ogniu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Piotrze. Mi trochę szkoda smalczyku na placki ziemniaczane, bo za dużo go nie mam, ale nie wątpię, że są smaczne. Co do temperatury smażenia, to oprócz tego, że stanie niesmaczny , to w wysokiej temperaturze traci swoje właściwości zdrowotne. Dziękuję.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Mój właśnie tężeje, jabłek miałam dużo bo sie piekły z kaczką i nie wszystko zostało zjedzone. Dobre będzie :) Wykorzystałam Twój pomysł z cebulką - dałam prażoną - ułatwia pracę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, Beatko, że ułatwia pracę to chyba z taką cebulką jest nawet smaczniejszy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Ja kupuję smalczyk gęsi, nie wiem, czy jest PRAWDZIWY, ale wiem, że kiszka na tym smalczyku jest przepyszna. Mam nadzieję, że kiedyś i w naszym grajdołku będzie można kupić gęś w cenie nieprzyprawiającej o palpitacje. Na wsi już niemal nikt gęsi nie hoduje, a szkoda...
    A wiesz, że jak byłam chora (co się rzadko zdarzało) to dopóki były gołębie po dziadku to BB zabijała GOŁĘBIA NA ROSÓŁ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Marzyniu, o gołębiach. Myślę, że i u Was gęsi są dostępne w dużych sklepach i to wcale nie wychodzi tak drogo Marzyniu- u mnie przez 2 dni jadło 6 osób, oczywiście miałam jeszcze do tego kotlety indycze, ale i tak na długo starczyło.
      Pozdrawiam i ślę całusa.

      Usuń

Proszę, zostaw chociaż krótki komentarz. Będzie mi bardzo miło...