czwartek, 16 października 2014

CHLEB KASZUBSKI- ŚWIATOWY DZIEŃ CHLEBA- październikowa piekarnia



Dzisiaj przypada Światowy Dzień Chleba. Wielu  blogerów na całym świecie   piecze już od kilku lat różnego rodzaju chleby.
 Był taki włoski pisarz Gianni Rodari, autor wspaniałych książek dla dzieci wydanych również w Polsce. Uznany mistrzem tego gatunku , który pisał bajki i wiersze prozą. Napisał m.in. piękny wiersz o chlebie :

                                                         „Gdybym był piekarzem,
                                                           Zrobiłbym, co trzeba:
                                                           tylu jest przecież głodnych,
                                                           tylu w świecie bez chleba.
                                                           Upiekłbym wielki bochen
                                                           od słońca większy trochę
                                                         
  świeżutki i chrupiący.
                                                           Od Indii aż po Chile
                                                           wszyscy by syci byli:
                                                           stary i biedny człek wszelki,
                                                           i dzieci, i małe wróbelki.
                                                          To byłaby dopiero  warta pamięci data:
                                             DZIEŃ , W KTÓRYM NIKT NIE BYŁBY GŁODNY.”



Mam tą ogromną przyjemność uczestniczyć we wspólnym pieczeniu chleba po raz drugi z okazji Światowego Dnia Chleba, bo dopiero od niemalże dwóch lat prowadzę bloga.
 Ania z bloga „Kuchennymi drzwiami” była tak miła, że zaprosiła mnie do wspólnego pieczenia. Przepis pochodzi z bloga Marcina  "Grahamka, weka i kajzerka".Więcej szczegółów u Ani na blogu. 
Chlebek jest łatwy, smaczny tylko troszkę nastręczył mi trudności w przekładaniu z koszyka na blaszkę. W ogóle to miałam zbyt duży koszyk i chlebek wyszedł troszkę płaski. Co ja piszę nie troszkę tylko mocno płaski.
 Nie to się jednak liczy, liczy się przede wszystkim smak, a ten jest godny polecenia. Następnym razem będę jednak piekła w foremce, chyba, że kupię sobie mniejszy koszyk.

 Nie mogę w dniu dzisiejszym pominąć jeszcze jednej bardzo ważnej rocznicy. W dniu 16 października 1978 roku  rano byliśmy w pociągu relacji Poznań- Zakopane. Jechaliśmy z półrocznym synem i 2- letnią córką na wczasy w góry.
 Na stacji Kraków Gł. pociąg się zatrzymał. Było ok. 5.00 rano. Widok, który zobaczyliśmy przez okno na zawsze pozostanie w moich oczach.
 Roztańczony kolorowy korowód radujących się ludzi w ludowych strojach ze śpiewem na ustach oznajmił wszystkim pasażerom, że kardynał Karol  Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową- to już 36 lat.
Tamtego roku październik był podwójnie piękny- wspaniała wiadomość i piękna wtedy letnia pogoda. Nigdy tego nie zapomnę i tego powitania na dworcu w Krakowie.



(przepis cytuję za Marcinem)

PODMŁODA:


- 250 g mąki żytniej chlebowej
- 250 g letniej wody
- 12 g świeżych drożdży

Rozprowadź w wodzie drożdże, następnie dodaj przesianą mąkę i dokładnie wymieszaj. Tak przygotowaną podmłodę odstaw pod przykryciem do fermentacji na 6-8 godzin. Optymalna temperatura fermentacji wynosi 27 – 28 °C.



SKŁADNIKI  (na chleb a 800 g):


- cała podmłoda
- 250 g mąki pszennej typu 550
- 50 g letniej wody
- 8 g soli
- 30 g mleka w proszku
- 15 g roztopionego smalcu
- mąka ziemniaczana do podsypywania koszyka

PRZYGOTOWANIE CHLEBA:


Do dużej miski przesiej mąkę pszenną. Dodaj mleko w proszku, całą podmłodę i wodę z rozpuszczoną w niej solą. Dokładnie wszystko wymieszaj do połączenia się składników i wyrabiaj około 10 – 12 minut. 
Dodaj roztopiony smalec i wyrabiaj jeszcze 3 – 4 minuty, aż do całkowitego wchłonięcia się smalcu. Odstaw ciasto pod przykryciem do odpoczynku na 20 – 30 minut.
Uformuj z ciasta okrągły bochenek i umieść go w oprószonym mąką koszyku. Odstaw do wyrastania pod przykryciem na 1 – 1,5 godziny.
Nagrzej piekarnik do temperatury 250 °C. Piekarnik powinien być naparowany, co najlepiej osiągnąć wstawiając do piekarnika, przed jego włączeniem, żaroodporny pojemnik z wodą.
 Po wstawieniu chleba zmniejsz temperaturę do 220 °C i piecz przez 5 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 200 °C, wyjmij pojemnik z wodą i dopiekaj około 30 minut.

42 komentarze:

  1. Jestem pełna podziwu, ja jakoś nie mam ręki do chleba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już troszkę mam, ale do tego niestety nie miałam, no cóż i tak się zdarza.
      Dziękuję bardzo.

      Usuń
  2. Piękny wpis :) Pozdrawiam Danusiu i dziękuję za wspólne pieczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko. Dobrze, że mnie choć troszkę pocieszyłaś. Dziękuję.

      Usuń
  3. Danusiu, piękne masz wspomnienia, co tam mały, czy większy koszyk, płaski chleb, czy wysoki, najważniejsze to co masz w serduchu.Upieczemy chleb ponownie , i tak jak piszesz u mnie, damy następne zdjęcia bardziej udanego bochenka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko za ciepłe słowa. No nie ukrywam, że jestem nieco przygieta po obejrzeniu waszych chlebów. Nie odpuszczę i upiekę jeszcze raz i to szybko, bo się ze wstydu palę.
      Dziękuję Ci bardzo.

      Usuń
  4. Bardzo piękny wpis na WBD i chleb ładnie upieczony.
    Cieszę się,że go pokazałaś,bo wszystko polega na dążeniu do ideału.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, no cóż, tym razem chlebek mnie nie słuchał. Wiem jednak, że wkrótce upiekę jeszcze raz, najchętniej to bym już piekła, tylko pora zbyt późna. Bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Danusiu wspaniałe wspomnienia,i wspaniały Człowiek, którego wspominasz.Pół roku po Twojej podróży przyszłam na świat:)JustynaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka Ty jesteś Justynko jeszcze młodziutka. Ale, nie narzekam z racji swojego wieku, bo życie jest piękne, tylko trzeba umieć czerpać z niego radość i unikać toksycznych ludzi. Dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Pięknie upieczony! Dziękuję za wspólne październikowe chwile! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to Kamilko mocno powiedziane, ale dziękuję za pocieszenie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Piękny wpis:-) Cieszę się z tej naszej wspólnej akcji, zwłaszcza w takim dniu. Dziękuję za wspólny czas:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, cieszę się , że chociaż wpis mi wyszedł. Upiekłam jednak drugi raz, zaparłam się - ha, ha. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. a ja zapisuje sobie ten chlebek do upieczenia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Olimpio. Upiekłam jednak drugi raz, bo nie dawało mi to spokoju. Tym razem przekładałam bardzo delikatnie na blaszkę i wyrastał w mniejszym koszyku- podłużnym. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Piękny wiersz i wspaniałe wspomnienia,
    a kształtem chleba nie ma co się przejmować,
    bo jak sama zauważyłaś przede wszystkim liczy się smak:)
    Dziękuję za ten czas chlebem pachnący!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj upiekłam po raz drugi. Nie mogłam sobie darować, że mi klapnął. Tym razem było lepiej. Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Piękne wspomnienia i chleb wyszedł wspaniale :) dziękuję za wspólne pieczenie, pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Al, jesteście wyrozumiali - dziękuję.
      Pozdrawiam wieczornie.

      Usuń
  11. Piękne wspomnienie, a chlebek cóż , cały czas czegoś się uczymy. Ale na pewno smak niepowtarzalny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulko, nawet doświadczonym piekarkom może sie tak zdarzyć. Wyleciał mi po prostu i chlapnął na blaszkę. Upiekłam drugi raz, nie darowałam sobie. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Danusiu, aż się wzruszyłam. Piękne wspomnienia :))
    Jednego dnia przypadają dwa tak piękne święta :)

    Ja nie piekłam chleba w foremce ani w koszyku. Wyrastała w durszlaku, a przerzuciłam go tylko na gorącą blachę :)
    Cudowne bolesławieckie naczynia :)
    Dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł z durszlakiem fantastyczny. Na pewno wykorzystam przy kolejnym chlebie. Jak dobrze z Wami piec, zawsze się czegoś można nauczyć. Dziękuję Ci bardzo.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Cieszę się, że pomysł Ci się spodobał :)
      Ja ciągle nie mam koszyka do wyrastania i tak sobie radzę ;)

      Usuń
    3. Widać, że zdecydowanie lepiej sobie radzisz niż ja. Mój koszyk okrągły był zbyt wielki do takiej ilości ciasta, żebym wcześniej wiedziała, że durszlak jest taki uniwersalny- ha, ha. Pozdrawiam wieczornie.

      Usuń
  13. Miłe masz skojarzenia :) Chleb wyszedł jak trzeba, a i tak smak najważniejszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Najważniejsze , że swój domowy. Taki zawsze będzie lepszy niż kupny, nawet jeżeli trochę klapnie. Dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Pysznie wyglada...dzięki za wspólne pieczenie..[ nie ma mnie na liście,,a piekłam również]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Bożenko. Już nadrabiam, przepraszam , ale spisywałam od jednej z blogerek i tam Ciebie widocznie nie było. Bardzo dziękuję.

      Usuń
  15. Cudowne skojarzenia. Dziękuję za wspólne pieczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komentarz i wspólne pieczenie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Piękny wpis i cudowny wypiek. Dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe wspomienia i oczywiście chlebek też :)! Dziękuję za wspólne pieczenie i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Dorotko. Również pozdrawiam.

      Usuń
  18. Cudny wpis i chlebek bardzo smakowity, Danusiu :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis może troszkę tak, ale chlebek musiałam poprawiać. Jednak bardzo Ci dziękuję.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Piękne chlebki - oba :) Dziękuję za wspólne pieczenie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jestem entuzjastką obu wersji :) Kto powiedział, że chleb musi być zawsze wysoko wyrośnięty i dziurawy? Płaskie, długie i zwarte kromeczki tez znajdują zastosowanie - ja wiem o tym najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tak trzymać. Dziękuję bardzo za taki optymistyczny wpis i dobrą energię.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

UWAGA :
Ponieważ ostatnio pojawiła się duża ilość spamu zostałam zmuszona do włączenia moderowania komentarzy, które staram się w miarę szybko publikować . Dziękuję.