niedziela, 16 lutego 2014

ĆWIKŁA



Dodatek do wędlin ogólnie znany, ale na blogu powinien być przepis na takie buraczki.
 Nie będę czarowała, ale nie robię ze świeżym chrzanem bo to za dużo zachodu. Tam gdzie można idę na skróty i myślę, że niektórzy z Państwa również. Tak zrobiona ćwikła jest też  bardzo smaczna, a pracy mniej.



SKŁADNIKI:

--- 1 kg buraczków  ( najlepiej podłużnych)
--- dobry chrzan w słoiczku bez octu – 200 gram
--- sok z ½ cytryny
--- 2 łyżeczki cukru
--- ½ łyżeczki soli do smaku
--- 2 łyżeczki octu winnego czerwonego


Ugotowane lub upieczone buraczki zetrzeć na tarce o grubszych oczkach. Dodać chrzan ze słoiczka i pozostałe składniki . Wymieszać wszystko dokładnie i doprawić wg swojego smaku. Przełożyć do słoików i wstawić do lodówki, żeby się wszystko przegryzło. Ćwikła w lodówce może stać nawet miesiąc, ale u mnie niestety tyle nie postoi. Wspaniały dodatek do wędlin domowych i mięs na zimno.

16 komentarzy:

  1. No jasne , Danusiu, ja też w przypadku buraczków idę na skróty,dodaję chrzan ze słoiczka , mam taki ulubiony , jak domowy smakuje. No i moje buraczki smakuję troszkę kminkowo, bo tak lubię .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Bożenko lubię kminkowe, ale moja rodzinka nie bardzo . Jestem przegłosowana.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Jemy ćwikłę dwa razy w roku, na święta. I zawsze robimy ją sami - rodzinna tradycja. Największa trudność to znalezienie dobrego chrzanu w słoiku. Zawsze ładnych kilka minut spędzam przed półką wyszukując ten z największą procentową zawartością chrzanu. Mój rekord to 65%. No i o dobre buraki też czasem trudno, bo albo mało czerwone albo łykowate. Ale jak już wszystko się właściwie dobierze to efekt jest zawsze ten sam - PYCHA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej kupuję buraczki podłużne, chyba są smaczniejsze. Dobry chrzan to oczywiście podstawa. Robię ćwikłę częściej, ponieważ buraczki świetnie odkwaszają to co zakwaszą wędliny czy mięsa. Dziekuję.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Dzisiaj miałam trochę więcej czasu zrobiłam ćwikłę, tak często próbowałam że połowę zjadłam
    bardzo smaczna. Czyli- na miesiąc na pewno nie wystarczy,następnym razem podwoję składniki. Pozdrawiam Wiki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio doszłam do takiego wniosku, żeby robić od razu więcej. Zawsze jak robię to wyjem, a potem resztę wstawiam dla rodzinki do lodówki i równo z nimi jem.
      Pozdrawiam i dziękuję:)

      Usuń
  4. Od razu mi się mama przypomniała, ona często robiła ćwikłę i tak samo, jak Ty. Jedyną różnicą (z którą się nigdzie nie spotkałam) był kminek w ćwikle. I sama tak robię, bo mam zakodowany ten smak :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Bożenka ze "Smakowych kubków" też mi pisała, że robi z kminkiem. To kwestia przyzwyczajenia do takiego smaku w dzieciństwie, u mnie jakoś nigdy nie był dodawany do ćwikły i tak już zostało.:)

      Usuń
  5. Zrobiłam na święta specjalnie dla męża, który uwielbia ćwikła z chrzanem, nachwalić się nie mógł i sam nie wiedział, czy polędwicę ma wsuwać z ćwikłą czy z marmoladą paprykową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha ryfko to miał wybór. Bardzo mi miło, że mogłam połechtać przyjemnie podniebienie Twojego Męża.
      Pozdrawiam ciepło- dziękuję :)

      Usuń
  6. Chrzan, jakiej firmy może Pani polecić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie nie powinnam, bo to reklama, ale podam . Używam chrzanu "Dymeckiego".
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo

      Usuń

Proszę, zostaw chociaż krótki komentarz. Będzie mi bardzo miło...