piątek, 26 kwietnia 2013

TORT GRYLAŻOWY




 Grylaż  kojarzy mi się z dzieciństwem. Pamiętam jak wyskakiwałam w czasie przerwy między lekcyjnej do "PCH-a"-to był taki sklep spożywczy w pobliżu szkoły podstawowej, gdzie kupowałam cukierki grylażowe. Ten smak pamiętam do dzisiaj. Blaty grylażowe są trochę inne, ale smak ten sam.Wyszperałam kiedyś ten przepis w starych poplamionych zapiskach i nie znam autora przepisu. Zmieniłam tylko  przepis na krem, bo był na 5 żółtkach - też bardzo smaczny, ale bardziej czasochłonny.



 SKŁADNIKI NA SPODY:

      ---5 białek + szczypta soli
      ---25  dkg drobnego cukru (ja sobie zmieliłam w młynku do kawy)
      ---1 łyżeczka octu spirytusowego
      ---30 dkg grubo posiekanych lub zmielonych orzechów włoskich lub migdałów z łupinką
      ---1 płaska łyżka miodu
      ---2 okrągłe lub kwadratowe lub prostokątne wafle
      ---1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej

 





Posiekane orzechy wysypać na blachę wyścieloną papierem do pieczenia i wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C na 5 minut i uprażyć na lekko złoty kolor( z łupinkami) -wystudzić. Białka ubić ze szczyptą soli i dalej ubijając dodawać po łyżce cukru. Ubijać do momentu, aż nie będzie czuć cukru. Dodać rzadki miód (jeżeli mamy gęsty rozpuścić i ostudzić) i jeszcze chwilę miksować. Dodać uprażone i grubo zmielone orzechy wymieszane z mąką i delikatnie wymieszać. Masę równomiernie rozsmarować na waflach i wstawić do nagrzanego piekarnika . Pieczemy 5 minut w 190 stopniach i jeszcze 40 minut w 140 stopniach C. Po tym czasie uchylamy piekarnik. Po 20 minutach wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Kupiłam wafle i wszystkie były pęknięte -l epiej w całości bo łatwiej nakładać ciasto ponieważ wafel sie trochę suwa na papierze.



 SKŁADNIKI NA KREM:

            ---250 gram serka mascarpone
            ---400 ml śmietany 36 %
            ---100 gram czekolady mlecznej lub gorzkiej
            ---4 płaskie łyżki cukru pudru (kwestia indywidualna)




 
         



Zmiksować serek mascarpone i rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladę(lekko przestudzoną) na gładką masę. W drugiej misce ubić śmietanę z cukrem pudrem. Ubitą śmietankę dodać stopniowo do masy serkowo - czekoladowej miksując na najwolniejszych obrotach. Paterę wyścielić paskami folii, żeby nie brudzić sobie spodu talerza. Położyć jedną część blatu waflem do dołu i na to wyłożyć połowę masy. Przykryć drugim blatem odwracając go do góry waflem. Wyłożyć całość masy i całe ciasto pokryć łącznie z bokami. Obsypać krokantem lub przyrumienionymi płatkami migdałowymi. Udekorować wg własnego pomysłu. Ja zrobiłam listki czekoladowe i w środek włożyłam skórkę pomarańczową. 

Moja poprawka wniesiona po uwadze czytelniczki . Przepraszam za brak informacji, ale zdarzyło mi się to po 6 miesięcznym czasie prowadzenia bloga, po prostu moje niedopatrzenie .

- wafle nasiąknięte kremem nie kroją się dobrze , jak każdy nasiąknięty wyrób waflowy
- tort należy lekko podmrozić , wstawiając go na 30- 40  minut do zamrażarki i dopiero kroić ostrym nożem

18 komentarzy:

  1. Napewno wypróbuję, niezbyt skomplikowany i z opisu wynika, że smaczny :-) pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.Tort jest bardzo dobry,tylko musi postać,żeby wafle zmiękły i utrwalił się smak masy-dziękuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo-pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy przepis i przepiękna dekoracja. Zapisuję na liście "do zrobienia".
    Cukierki grylażowe to również wspomnienie z dzieciństwa mojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.Bardzo dziekuję za miłe słowa ,a sposób na liście polecam bo ciekawie wyglądają na ciastach-pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  5. Witam serdecznie. W lidlu sa do kupienia zmielone orzechy. Czy mozna takie przyrumienić w picu i wykorzystać na grylaż, czy nie bardzo?

    Pozdrawiam

    MaX

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.Nie potrafię odpowiedzieć,przykro mi bardzo,ale nie robiłam z gotowych mielonych,no chyba,że nie są drobno zmielone to wtedy pewnie by się przyrumieniły,żeby bardziej wydobyć aromat.Ale na 100 procent nie mogę zapewnić,że wyjdzie-pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  6. nigdy wcześniej nie słyszałam tej nazwy ;) ale tort fajny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo stary przepis,wyszperałam go w starym zeszycie:)

      Usuń
  7. czy jednoczesnie dwie blachy do pieca ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekłam jednocześnie, ale w połowie pieczenia zamieniłam blachy miejscami.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. zrobilam tort grylazowy To chyba najgorszy tort w moim kulinarnym zyciu Kroic sie tego nie da ,bo wrzystko sie rozlazi Noz ogrzany w goracej wodzie malo pomaga .Wafel gorny rozmokły ciagnie sie zas dolny po 2 dniach nadal trzymał twardosc Teraz wiem dlaczego zdjecie tortu w calosci i nie widac zdjecia pokrojonego tortu Poprostu tego nie mozna ładnie podac ,Jak wyglada domyslcie sie sami .A komentarz och jak ladnie wyglada jest dosyc infantylny ,Zeby gorzko nie było duzo przepisow P.Danusi wyprobowalam z dobrym wynikiem czyli udane i smakowało .Grylazowca, Ja nie polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      Oczywiście przyjmuję krytykę. Nie wszystkie ciasta na zdjęciach mam w przekroju. W tym wypadku nie ma przekroju, bo tort nie był pieczony dla mnie, więc Pani podejrzenie o kamuflaż jest bezpodstawne. Proszę mnie tak nie osądzać, nie wstawiłam przepisu celowo, żeby czytelnikom się nie udało. Wafle zawsze mają to do siebie, że nasiąknięte kremem, dżemem itp. nie kroją się tak jakby Pani tego oczekiwała- to już jest reguła z takimi waflami . Jedynym moim błędem w przepisie jest brak informacji, że lekko się go nie kroi, kiedy nie jest podmrożony.
      Proszę mi wierzyć, jest mi bardzo przykro. Jedyne co mi pozostaje to - bardzo Panią przepraszam . W przepisie wniosę poprawkę z informacją na temat wafli i krojenia, chociaż dla Pani to już nie ma znaczenia.
      Jeszcze raz przepraszam, naprawdę jest mi przykro.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Pani Danuto ,Ja nie mam do Pani pretensji i proszę nie przepraszac .Przepis jest jaki jest ,zreszta mogłam sama dokladnie wszystko przeanalizować . Nie jestem laikiem ale czasami chec zrobienia czegos Nowego zaburza nam zdrowo- rozsadkowe myslenie.Nie wpadlam na to by go podmrozic ,cala noc był w lodowce .W tekscie jest ze smakuje najlepiej w gorace dni ..30 min w zamrazarce itd .Pomyslalm ze noc w lodowce odpowiednio schlodzi .Co do wafli ,one kiedys były znacznie lepsze .Pamietam , w dziecinstwie robione andruty to potrafiły przy nagryzaniu strzelac w zebach były poprostu lepsze Dzisiaj z racji gumowatosci andrutow juz ich nierobie . Pomyslalami teraz wiem ze błednie iz dodatkowie podpieczenie z masa bialkowa moze troche je podrasuje a tu lipa Jedno z czego sie ciesze to ze wafle upieczone z masą i ostudzone smakuja wybornie Mozna upiec takie wafle a potem pokroic na kawalki i ciasteczka przegryzaki jak znalazł iii piekielnie uzalezniaja Musialam troche okroic kazdy wafel i stąd wiem.Coz, P.Danuto jestem dowodem na to ze Pani trud nie idzie na darmo Ktos naprawde czyta i przenosi do swojej kuchni przepisy .Przepisy dotyczace wypieku chleba; wszystkie chleby udane ,bulki tez pieklam, Wilenskie rozchodza sie w mig . Nie jest sztuka napisac do Pani OCH JAKIE PIEKNE TAK BYM ZJADł (a) ale naprawde cos ugotowac i nawet jesli Mnie nie wyszło a Pani zle sie z ta moja opinia poczuła to i tak powinien na P.twarzy zagoscic usmiech a za nim wesoły okrzyk o super ktos korzysta.Prosze nadal pisac wpisywac nowosci Pozostane nadal ciekawym nowosci czytelnikiem IWONA Z GDANSKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      To prawda, wafle kiedyś były zupełnie inne. Pamiętam jak dzieci były małe, to zawsze jak gdzieś wyjeżdżaliśmy robiłam wafle przekładane kremem maślanym budyniowym na zmianę z powidłami śliwkowymi. To też przecież dużo wilgoci i jakoś nic nam się nie ciągnęło. Wszystko teraz nie już takie jak kiedyś pod względem jakości.
      Co do przeprosin, należały się Pani, bo gdybym odwróciła sytuację to pewnie i ja byłabym nieco zawiedziona przepisem. Jeżeli chodzi o komentarze, to zgadzam się z Panią, że nie każdy musi być pozytywny. Ja to przyjmuję do siebie normalnie. Cieszę się kiedy jest dobrze, martwię się kiedy pójdzie coś nie tak. Tak już mam. Pani Iwonko, mam nadzieję, że sytuacja więcej nie będzie miała miejsca. Dziękuję Pani za pozytywne podejście do sprawy.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. tak sobie mysle ze to chyba wina pszenicy- ona jest juz tak zmodyfikowana ze wogole nie przypomina prawdziwej przenicy...ktos kiedys i chyba slusznie przyrownal ja do gumy...a bez wafli nie da rady upiec tego? poprostu rozsmarowac mase orzechowa na papierze i potem delikatnie zdjac...czy jest ona bardzo krucha po upieczeniu? moze piec mniejsze kawalki i potem poskladac?
    nie znam sie tak na pieczeniu...
    pozdrawiam cieplutko i milutko :))
    mariah.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Ja już kilka razy zastanawiałam się co z tym ciastem zrobić, żeby było dobrze. Też podobnie myślałam, żeby upiec samą część bez wafli. Myślałam też o spodzie z kruchego ciasta, bo czas pieczenia i temperatura są zbliżone. Myślałam też o spodzie ciasteczkowym jak do serników. Będę jeszcze próbowała coś z tym zrobić, żeby przepis się przydał. Myślałam o pieczeniu bez wafli, bo masa jest podobna do bezowej i po prostu tylko przełożyć kremem.
      Dziękuję bardzo mariah- pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Proszę, zostaw chociaż krótki komentarz. Będzie mi bardzo miło...