czwartek, 21 marca 2013

RAWNOTEŻA - BABKA JUGOSŁAWIAŃSKA



Za czasów PRL-U bardzo popularna była Bułgaria. Na wczasy zagraniczne jeździło się przeważnie tam .Kiedyś miałam tą przyjemność być w zabytkowym bajecznym Neseberze . Przywitano nas 70 % śliwowicą i babką do przegryzienia. Śliwowicą mi się do dzisiaj odbija, a smak babki poczułam wtedy dopiero na drugi dzień. Nie omieszkałam wtedy spisać sobie paru przepisów od Bułgarki, u której mieszkaliśmy. Od tamtego czasu piekę tę babkę, która jest przepisem jugosławiańskim. "Rawnoteża" znaczy mniej więcej  "tyle-ile". Najdziwniejsze było dla mnie to, że po paru dniach Pani nas poczęstowała też rawnoteżą, ale o zupełnie innym smaku. Jak się później okazało  była ona pieczona na smalcu w takich samych proporcjach tylko w kształcie tortu przełożonego dżemem i kremem. I muszę przyznać, że nawet mi to ciasto smakowało.



UWAGA: Babki należą do tych rodzajów ciast,które trzeba robić bardzo dokładnie i ściśle z podanym przepisem.

       SKŁADNIKI:

               ---5 jaj które ważyły u mnie 327 gram
               ---327 gram mąki tortowej
               ---327 gram cukru
               ---327 gram masła
               ---3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia (bez względu ile zaważy 5 jaj)
               ---1 trochę kopiasta łyżka kakao
               ---tłuszcz i bułka tarta do wysypania foremki babkowej
               ---płatki migdałowe uprażone na sucho
               ---minimalna ilość aromatu wg uznania (ja daję migdałowy)

         Polewa:
              ---12,5 dkg masła
              ---1/2 szklanki cukru
              ---1,5 łyżki wody
              ---1,5 łyżki kakao



W pierwszej kolejności ważymy jajka i nagrzewamy piekarnik do 180 stopni C. Tyle ile zaważą jajka tyle samo bierzemy cukru, mąki i tłuszczu. Tłuszcz ucieramy z cukrem dodając po całym jajku do czasu aż nie będzie czuć cukru. Mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia dodajemy na 4 razy cały czas miksując. Odkładamy 4 spore łyżki ciasta i miksujemy je z kakao. Większą ilość ciasta przekładamy do wysmarowanej i wysypanej bułka tartą foremki. Na wierzch rozkładamy ciemne ciasto wciskając je trochę do środka. Piszę wciskając ponieważ ciasto jest dosyć gęste. Widelcem wyrównujemy babkę.



Wstawiamy babkę do piekarnika na pierwszą półkę od dołu i pieczemy bez termoobiegu ok.60-65 minut-do tzw. suchego patyczka.Wyjmujemy ciasto z piekarnika i po 5 minutach odwracamy i przykrywamy foremkę zimną mokrą ściereczką. Babka bez problemu wyjdzie.Płatki migdałowe rumienimy na suchej patelni i robimy polewę. Wszystkie jej składniki zagotowujemy i polewę studzimy. Polewamy babkę i posypujemy płatkami.


BABKA CZYTELNIKÓW :

Ewa z San Diego

14 komentarzy:

  1. o rany, a calkiem niedawno odkupilam sobie zaginiona lata temu pozycje pani Ireny Gumowskiej, gdzie pierwszy raz spotkalam sie z tym ciastem :D
    lubie te smaki i otoczke, pewnie temu ze za prlu to gowniara bylam i mam same dobre wspomnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.Niestety,ale nie mam tej książki,ale gdybyś mogła podać mi jej tytuł,to byłabym wdzięczna. Może uda mi się ją kupić, bo lubię te stare książki z przepisami nawet bez fotografii.Jestem ciekawa jaki tam jest przepis.Ja na blogach spotkałam się z takim sposobem robienia ciasta,tylko nie z tą nazwą i w złej proporcji proszku do pieczenia.Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tytul to po prostu "elementarz gotowania", i faktycznie byl to moj pierwszy elementarz w kuchni ;) piekne przepisy rodem z prlu wlasnie, jakis czas temu kupilam w merlinie te ksiazke, nie wiem czy jeszcze maja.
      ta zagubiona miala zolta okladke z kwiatkiem, nowe wydanie ma inna, ale zawartosc ksiazki dokladnie ta sama. faktycznie nie zawiera fotografii tylko rysunki, ale to w niczym nie przeszkadza bo przepisy sa cudownie proste :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Bardzo dziekuję,będe miała chwilę czasu to zobaczę w internecie i napewno jeżeli jest dostępna to sobie ją kupię.Mam duży sentyment do starych książek kulinarnych i nawet mam kilka perełek,ale wtedy w PRL-U książki były trudno dostępne,więc nie zawsze można było kupić co się chciało-pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawie wygląda, trochę jak tradycyjna marmurkowa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam.Myślę ,że wszystkie babki są do siebie podobne,ale nie wszystkie mają ten sam smak i strukturę-pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniala baba

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ta baba, musze wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Proszę dać znać,czy smakowała-pozdrawiam i dziekuję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja pamiętam to ciasto z wczasów do Jugosławii był rok 1977.....cudownie mi smakowało!
    Dziękuję za przepis -jutro niedziela upiekę na pewno,...jeszcze raz .dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. To jest nas więcej, którzy pamiętają stare dobre czasy. Miło mieć takie wspomnienia. dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. baba,bardzo smaczna!!dziekuje.Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, bardzo Ci dziękuję. Zdjęcia wstawię po powrocie z Buska, bo nie mam ze sobą swojego komputera. Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie.

      Usuń

Proszę, zostaw chociaż krótki komentarz. Będzie mi bardzo miło...