niedziela, 13 stycznia 2013

CIASTO IZAURA

                                                             


Wczoraj wieczorem przeglądałam dawne przepisy i wpadło mi w ręce "Ciasto Izaura". Mam tylko napisane, że przepis jest z 1985 roku, ale od kogo nie wiem. Wiem natomiast, że była emitowana w latach 1984/1985 pierwsza w Polsce telenowela p.t."Niewolnica Isaura". Z jednej strony miała totalną krytykę w prasie, a z drugiej wielką sympatię widzów. Serial miał 84% widownię, a jego oddziaływanie na emocje ludzi uznano za fenomen socjologiczny. We wtorkowe wieczory, kiedy nadawano telenowelę- pustoszały ulice. Pamiętam też, że w tym czasie zaczęto nadawać dziewczynkom lekko spolszczone imię- Izaura. Były też fryzury "Na Isaurę"- włosy do ramion z przedziałkiem po środku. Nie pamiętam, czy nazwa ciasta jest powiązana z serialem, ale z datą jego emisji na pewno.


SKŁADNIKI:
                 Ciasto:
                        ---1,5 szklanki cukru
                        ---1,5 szklanki mąki tortowej
                        ---3 łyżki kakao
                        ---25 dkg masła (lub margaryny)
                        ---3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
                        ---1 cukier waniliowy
                        ---4 jaja
                        ---5 łyżek wody

                 Masa serowa:

                        ---50-60 dkg twarogu półtłustego
                        ---4 jaja
                        ---1 płaska szklanka cukru
                        ---12,5 dkg masła
                        ---1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
                        ---wiórki kokosowe do posypania
                  Dodatkowo:
                        ---folia aluminiowa
                        --- blaszka o wymiarach- 23x39cm mierząc górą (na takiej piekłam)
Ja w tym przypadku blaszkę wyściełam folią aluminiową, żeby móc przenieść ciasto na tacę. Folii niczym nie smaruję. Jest jednak warunek, że po wyścieleniu błyszcząca strona "patrzy" na nas. Po upieczeniu i lekkim ostygnięciu łapię za folię i przesuwam ciasto na tacę . Folię jest łatwo wyciagnąć spod ciasta.




Masło , cukier, kakao oraz cukier waniliowy podlać 5 łyżkami wody i gotować ok.5 minut. Ostudzić.dodać żółtka - zmiksować na jednolitą masę i odlać z tego pół szklanki. Do reszty dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Następnie ser zemleć (ja to zrobiłam blenderem), dodać wszystkie składniki i dobrze zmiksować (jaja dodawać w całości). Pozostałe 4 białka ubić na pianę i dodać do ciemnego ciasta. Wymieszać. Ciasto wyłożyć na blaszkę, a na ciasto kłaść kępkami masę serową. Masy nie rozgarniać.



Piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Blaszkę wstawić na pierwszą półkę od dołu i piec z termoobiegiem, około 45 minut. Proszę sprawdzać patyczkiem wkuwając go w ciasto, a nie w masę serowa. Piec do tzw. suchego patyczka.

Po upieczeniu odczekać pół godziny , przesunąć na tacę, wyciągnąć folię i polać odłożoną polewą posypując wiórkami kokosowymi. Polewą nie pokrywać całego ciasta - ja łyżeczką robię tak "esy-floresy".



14 komentarzy:

  1. Pysznie wygląda, pamiętam je z dzieciństwa.Muszę je upiec.Pzdr.Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tego ciasta mam swój osobisty sentyment,a wogóle to moja Córka przypomniała mi ten przepis, bo jest to też ciasto z jej dzieciństwa.Pozdrawiam i miło mi,że pamięta Pani ten smak.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama kiedys kupowała "Poradnik domowy" i w nim własnie kiedyś pojawił się ten przepis, ale czy go piekła juz nie pamietam bo jako dziecko nie przepadałam za wypiekami, dopiero później kiedy sama zaczęłąm próbować swoich sił w kuchni połknęłam bakcyla i tak jest do dziś :-)
    Justyna B

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wiem skąd mam przepis,ale kiedyś bardzo dawno temu nie piekło się tylu rodzaju ciast co dzisiaj.Wogóle to piekło się od święta.Jak dzieci były małe to Izaurę piekłam częściej,teraz przy takiej ilości przepisów piekę tylko kiedy przyjeżdżają-pozdrawiam świątecznie i dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wylądowało w piekarniku. pozadawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam.Mam nadzieję,że będzie smakowało-pozdrawiam i dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, takie ciasto piekła moja mama. Było pyszne, aż mi się przypomniało dzieciństwo w bloku:) Świetny pomysł na przepisy z PRL, będę tu częściej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.Pewnie ja jestem w wieku Pani Mamy,dlatego to ciasto jest na moim blogu.Zapraszam i bardzo dziekuję za komentarz-pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Znam ten przepis doskonale , znalazłam go w Poradniku Domowym i wielokrotnie piekłam to przepyszne ciasto ,które smakowało całej rodzince.Tak to są dawne czasy PRL-u , bardzo dziękuję za przypomnienie tego przepisu.Pozdrawiam Panią serdecznie i zapewniam ,że w sobotę ciasto zagości na naszym stole.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panią .Ja pamiętam jak moje sąsiadki,znajomi piekli to ciasto i wszyscy byli nim zachwyceni.Ludzie chyba piekli więcej niż teraz,chociaż asortyment produktów w sklepach był ubogi i trzeba było się dobrze nastać w kolejkach ,żeby coś dostać.Cukierni było znacznie mniej niż teraz,stąd to moje spostrzeżenie.
      Miło mi,że wróciły Pani wspomnienia.Ja mimo różnych trudności mam sentyment do tamtych czasów,a może do młodości-ale coś w tym jest.Życzę udanego wypieku i smacznej degustacji.
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  9. nareszcie przepis który sie udaje ciasto nie zlewa sie z serem. dzieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziekuję.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  10. Dziś upiekłam to ciasto pierwszy raz, jest wyśmienite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jeszcze raz się potwierdza,że stare przepisy ale jare.Bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam i życzę miłego weekendu i kawki z ciastem jutro po śniadaniu.

      Usuń

Witam ciepło wszystkich czytelników mojego bloga.Proszę chociaż się podpiszcie-będzie mi miło znać wasze imię.Dziekuję.
Komentarze są przeze mnie moderowane ze względu na dużą ilość spamu.