czwartek, 30 października 2014

DUFINKI ZIEMNIACZANE- MUFFINKI DODATEK DO MIĘS I RYB


Kiedyś dawno temu , kiedy moje dzieci studiowały  w Krakowie było kino „Wanda” przy ul. św. Gertrudy - najstarsze kino z 1912 roku. Kina już nie ma i nie ma tego specyficznego kultowego klimatu starego kina - są za to  de-li-ka-te-sy.
 Przy nim była   kawiarnia „Filmowa” , do której zawsze chodziłam z dziećmi na kawkę, kiedy tylko byłam w Krakowie. Były tam też drobne przekąski dla niezbyt głodnego gościa. Robili tam m.in. dufinki- małe ziemniaczane pieczone ( nie smażone w głębokim tłuszczu ) kuleczki podawane z sosem czosnkowym.
 „Filmowej” też już nie ma i nie ma tych dufinek. Są w innych kawiarniach, ale klimat już nie ten co kiedyś, chociaż iście krakowski i „z księżycem w butonierce” jak śpiewał A. Sikorowski.
 Moje dufinki w smaku bardzo przypominają tamte- „filmowe”, ale są w innym kształcie . Żeby było mniej pracy robię je w foremkach do muffinek.
 To doskonały ziemniaczany dodatek do mięs w sosie i smażonych jak również ryb. Mogą również stanowić samodzielne danie obiadowe podane z sosem i treściwą jarzynką. W moich dufinkach czy w takiej formie jak moja- muffinkach jest dodatkowo siemię lniane i są otoczone pokruszonymi  płatkach kukurydzianymi.
 W moich przepisach bardzo rzadko pojawia się bułka tarta. Tam gdzie mogę zastępują ją płatkami kukurydzianymi , migdałowymi itp. czy płatkami owsianymi . Zapraszam do dufinek- muffinek.



SKŁADNIKI na ok. 16 sztuk:


- 1 kg obranych surowych ziemniaków
- 3 jaja- żółtka oddzielnie
- 1 łyżka bardzo miękkiego masła
- 4 łyżki startego sera żółtego łatwo topiącego się
- 2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
- 2 łyżki siemienia lnianego
- sól i pieprz
- masło do smarowania foremki
- pokruszone płatki kukurydziane lub bułka tarta



1) Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie. Odcedzić , przecisnąć przez praskę lub zmielić lub potraktować dobrze ubijakiem do ziemniaków. Pozostawić do całkowitego ostudzenia.

2) Miękkie masło, starty na drobnej tarce ser żółty, żółtka i śmietanę zmiksować na wolniejszych obrotach . Dodać do chłodnej masy ziemniaczanej, wsypać siemię lniane i wyrobić- mikserem  lub dłonią. Białka ubić na sztywną pianę i dodać do masy- wymieszać dłonią. Doprawić całość solą i pieprzem.

3) Foremki do muffinków wysmarować miękkim masłem przy pomocy pędzelka i wysypać rozkruszonymi płatkami kukurydzianymi lub bułką tartą. Masę wyłożyć do dołków równo z brzegiem dociskając ją mokrą łyżeczką.

4) Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na pierwszą półkę od dołu piekarnika i piec z termoobiegiem ok. 25 minut- do zrumienienia . W przypadku braku obiegu wstawić na środkową półkę piekarnika i piec do zrumienienia. Czas pieczenia się wydłuży ok. 10- 15 minut.

5) Po upieczeniu odwrócić delikatnie foremkę, a muffinki same wypadną i będą odwrócone.

MOJA UWAGA:

Masę do dufinek można przygotować dzień wcześniej i w zamykanym pojemniku wstawić do lodówki. Nie dodawać  białek, które też przechować w lodówce w zamkniętym pojemniku. Na drugi dzień masę i białka wyjąć wcześniej, żeby nabrały temperatury pokojowej. Masę przed dodaniem piany ponownie wyrobić dłonią. To jest bardzo wygodne, kiedy chcemy mieć mniej pracy przy obiedzie.


22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Witam Justynko. Dawno Ciebie nie widziałam, więc jest miło. Dziękuję.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Wyglądają na pychotkę, aż mi ślinka leci;-) pozdrawiam cieplutko z Opola.
    Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha- to jest pychotka Ulo. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam wieczornie.

      Usuń
  3. Super , proste i bardzo apetycznie wygląda .Blog swietny
    pozdrawiam
    Bożena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Bożenko. Proste potrawy często się sprawdzają w drabince smaku. Moja rodzinka bardzo lubi te dufinki, więc co się nie robi dla bliskich. Bardzo Ci dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Oj Danusiu. Od kiedy zobaczyłam w jednym z programów kulinarnych w TV ziemniaczane babeczki - szukałam przepisu. Już miałam sama kombinować ze składnikami. A tu proszę, jak na zawołanie. Danusia odgadła myśli i zrobiła. Zrobię i ja 1 listopada. Dziękuję i pozdrawiam. Jola z B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór Jolu. No widzisz wyczułam Ciebie telepatycznie- ha, ha. Ja też je będę robiła na 1 listopada do pieczonego mięska, ale przygotuję sobie jutro, żeby mieć mniej pracy. Dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. a można Danusiu je odgrzewać?

      Usuń
    3. Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale byłam na aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim i nie było mnie kilka dni. Można odgrzewać , można zrobić wcześniej i piec na drugi dzień.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wzięłam przepis upiekę,az ślinka lei,wyglądają smakowicie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ślinka leci, bo ja je robiłam tydzień temu, więc czas na powtórkę.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. robie podobne-nawet nie wiedzialam ze tak sie fajnie nazywają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak to znana potrawa, ale chyba najczęściej dufinki się smaży w głębokim tłuszczu.
      Pozdrawiam wieczornie.

      Usuń
  7. Przepis do kajecika ,Mufinki wyglądają cudnie i warte wypróbowania :) Dziękuję Danusiu :) Pozdrawiam Krynia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Kryniu. Wiem , kto Ty jesteś- ha, ha- nie lubisz czosnku. W tych dufinkach nie ma czosnku, więc polecam Ci- są smaczniutkie. Dziękuję bardzo.
      Pozdrawiam i życzę mile spędzonego czasu wśród bliskich.

      Usuń
  8. Witaj Danusiu co za apetyczne cudeńka upiekłaś na pewno je upiekę,a mam pytanie gdzie kupiłaś te foremki do muffinek?Pozdrawiam Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Kasiu. To są zwykłe foremki silikonowe do muffinek, one są chyba w każdym większym sklepie, w marketach- nie są drogie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Witam Danusiu, czy ja zamiast 4lyzek żółtego sera mogę dać 4 łyżki mozzarelli? Bo nie wiem jaki zolty się dobrze rozpuszcza.Renata Kozłowska- pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Reniu. Możesz dać , ale ona trochę traci smak po roztopieniu. Dobrze roztapia się gouda albo ementaler .
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. Danusiu bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Chcę je zrobić na niedziele, ale wcześniej musiałam dopytać.😊 pozdrawiam😊 Renata Kozłowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy Reniu, z przyjemnością Ci odpowiedziałam - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

UWAGA !
Komentarze czasowo będą przeze mnie moderowane, ponieważ 4- 5 pań męczy mnie, zabiera czas komentarzami typu ...):)...piękne...zjadłabym...itp. ...mają podlinkowane imiona, które przekierowują czytelników na firmy w ramach reklamy...przepraszam za utrudnienia.