Warzyw mamy coraz więcej , więc można troszkę pokombinować posiłki bez udziału mięsa. Zrobiłam sałatkę ze świeżych warzyw z sosem i na to położyłam jajka sadzone z lejącym żółtkiem.
Zamiast sadzonych można zrobić jajka w koszulkach. Do sałatki zrobiłam puree z ziemniaków z koperkiem i szparagi z masłem i prażonym sezamem.
SKŁADNIKI NA 4 OSOBY:
- 1 główka sałaty lodowej
- większy pęczek rzodkiewki
- pęczek szczypioru
- kilka pomidorków koktajlowych
- sól i pieprz
SOS:
- 2 kopiaste łyżki majonezu
- 5- 6 łyżek śmietany lub jogurtu
- 1 łyżka koperku
- sól i pieprz
Jajka- po 2 na osobę + masło klarowane
1) Liście sałaty i rzodkiewki umyć i dobrze odwirować ( osuszyć). Podrzeć liście sałaty na mniejsze kawałki, rzodkiewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach, szczypior pokroić i wszystko delikatnie wymieszać lekko doprawiając solą i pieprzem.
2) Wyłożyć na duży półmisek . Przygotować sos- wszystkie składniki sosu dobrze połączyć, doprawić i polać sałatkę. Ułożyć na boku pomidorki przekrojone na połowę lub na 4 części i polać całość sosem- punktowo.
3) Na patelni rozgrzać masło klarowane i usmażyć jaja tak żeby żółtko nie było ścięte. Jaja wyłożyć na sałatkę i natychmiast podawać. Można dodatkowo posypać szczypiorkiem. ALE JAJA CZYTELNIKÓW :
Ewa z Kalifornii
Danusiu właśnie jestem po zaproponowanym przez Ciebie sposobie na obiad z jajek i warzyw. No cóż nie ma się czym cieszyć obżarłam się jak krowa liści na rowie i pufam. Obiad przepyszny, szybki w przygotowaniu i dodaje jajkom takiej dostojności. Serdecznie dziękuję za przepis i na pewno jeszcze nie raz będę tak najedzona. Pycha - pozdrawiam Jola.
OdpowiedzUsuńWitam Jolu. Czasami takie obiady "gwizdane" są smaczniejsze niż takie wychuchane. Przy tych drugich czasami się narobię i sił mniej do jedzenia. Rozbawiłaś mnie tym pufaniem- ha, ha. Ja lubię się tak najeść- mam wtedy dużo serotoniny i świat jest piękniejszy. Dziekuję Ci bardzo.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Ja też tak czasem robię, próbowałam takich poszetowanych, ale tyle z tym zachodu, że naprawdę lepiej sobie usadzić z lejącym żółteczkiem. A do sosiku daję jeszcze ząbek czosnku...
OdpowiedzUsuńWitam Marzyniu. To prawda, szybciej sadzone, ale u mnie na blogu jest sposób jajek po francusku, gdzię gotujesz 2 lub 4 jaja za jednym razem. Czosnek to król w mojej kuchni- nie wyobrażam sobie Marzyniu potraw bez tej przyprawy, no chyba że jest to tort.
UsuńPozdrawiam cieplutko.
Był bardzo smaczny lekki obiadek.Pozdro.Ewa
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło Ewuniu. Dziękuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Zrobiłam mniam, pyszne było :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Danusiu :)