środa, 12 marca 2014

NALEŚNIKOWY PLACEK "DO GÓRY NOGAMI"



Przepis na ten placek  pochodzi z książki M.Berry pt. „Desery”- 1993 rok. Potrawa znakomita dla dzieci i nie tylko.
 Można ją podać również jako uzupełnienie treściwszej zupy. Miałam gulaszową z poprzedniego dnia  i do niej podałam ten naleśnik. Było drugie danie i deser w jednym.



SKŁADNIKI:


--- 3 duże jabłka
--- 60 g masła
--- 1 płaska łyżeczka mielonego cynamonu
--- 120 gram cukru
--- 50 gram mąki pszennej
--- 5 łyżek mleka
--- ½ płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
--- 4 jajka – żółtka i białka oddzielnie
--- duża patelnia




1)
Obrane jabłka przekroić na ćwiartki i pokroić w plasterki. Patelnię ze zdejmowaną rączką lub rączką owiniętą folią aluminiową matową stroną do góry postawić na ogniu, stopić masło ( nie może być margaryna, bo w czasie pieczenia oddzieli się od cukru) dodać do niego 60 gram cukru wymieszanego z cynamonem i zdjąć z ognia. Włączyć piekarnik na 200 stopni C.
2)
Plasterki jabłek ułożyć  na siebie zachodząco i ponownie postawić patelnię na mniejszym ogniu. Całość podgrzewać ok. 10 minut.
3)
W większej misce roztrzepać mąkę, mleko, proszek do pieczenia i żółtka. Białka ubić na sztywno z pozostałym cukrem ( 60 g). Wszystko delikatnie połączyć i wyłożyć na podsmażone jabłka.
4)
Naleśnik wstawić do nagrzanego piekarnika i piec z termoobiegiem ok. 10 minut. Ciasto po upieczeniu nie jest typowo biszkoptowe, a naleśnikowe puszyste.5) Odwrócić delikatnie na talerz i podawać. Można dodatkowo podać kwaśny dżem z czarnej porzeczki, bitą śmietanę lub po prostu nie dodawać nic.

PLACEK CZYTELNIKÓW:


Małgosia z Rypin


8 komentarzy:

  1. Witaj Danusiu co za super przepis na pewno go wypróbuję .Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Cię Kasiu pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. Dziękuję bardzo.

      Usuń
  2. Danusiu, czy możesz podawać ilości składników np.na szklanki etc,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Nie da się wszystkiego podawać na szklanki i wszystkich ilości. Czasami jest np. nie cała pół szklanki i ja muszę podać wg wagi. Może być tak, że potrawa czytelnikom nie wyjdzie i potem ja zbiorę gromy. Tam gdzie można podaję i będę w miarę możliwości podawała na szklanki.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Cos jak tarta Tatin. Ja poproszę w wersji np. grzybowej :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak w wersji grzybowej też by było pyszne.
      Pozdrawiam:)

      Usuń

Proszę, zostaw chociaż krótki komentarz. Będzie mi bardzo miło...