Zrobiłam dzisiaj galaretę i za jednym gotowaniem wyszedł rosół. A właściwie wywar drobiowy. Bo to nie jest typowy rosół, nawet nie powinnam używać tej nazwy.
Żeby był jeszcze lepszy dobrze jest dodać mały kawałek kości ze schabu lub biodrówki. Raz na jakiś czas robię wiekszą ilość makaronu domowego i go wysuszam.
Więc tym razem nie miałam za wiele pracy przy pierwszym daniu. Wywar podałam z marchewką, ale czasami podaję też ze szparagami ze słoiczka. Można też podać z pędami z bambusa też ze słoiczka.
SKŁADNIKI:
---2 duże udka kurczaka
---można dodać kostkę od schabu
---3 litry wody
---3 średnie marchewki
---spory kawałek selera i pietruszki
---kawałek pora
---1/2 średniej białej cebuli z łupinką i przysmażonej na palniku
---kilka ziarenek pieprzu
---sól
---natka pietruszki
Podałam 3 litry wody, bo ja robię za jednym zamachem galaretę,wykorzystując mięso z rosołu. Ale można ugotować sam rosół a z mięsa zrobić np.pierożki a z nadmiaru rosołu zupę pomidorową lub kminkową.
1) Włożyć mięso, wsypać trochę soli i ziarenka pieprzu do garnka i zalać 3 litrami zimnej wody. Po zagotowaniu nie szumować,białko samo opadnie na dno. Wywar gotować na bardzo wolnym ogniu ok.1 godziny.
2) Po tym czasie dodać warzywa(cebula z łupinką ładnie zabarwia wywar), i gotować jeszcze ok.1 godziny, aż mięso będzie miękkie.Wyjmuję je , a wywar przecedzam i doprawiam wg smaku .1) Włożyć mięso, wsypać trochę soli i ziarenka pieprzu do garnka i zalać 3 litrami zimnej wody. Po zagotowaniu nie szumować,białko samo opadnie na dno. Wywar gotować na bardzo wolnym ogniu ok.1 godziny.
3) Ja wywar mocno schładzam i odtłuszczam, a tłuszcz wkładam do pojemniczka i do lodówki. Potem wykorzystuję do podsmażania warzyw .Jeżeli ktoś woli nie odtłuszczony to nie musi schładzać.
ROSÓŁ CZYTELNIKÓW :
Ewa z San Diego

Pyszny ten rosol,ugotowalam dokladnie tak przed swietami przygotowujac galart.Nastepnym razem dodam tez kosc od schabu.Moja babcia tez robila wspanialy makaron niestety ja zdaje sie na gotowy z uwagi na brak czasu...Pani Danusiu prosze jeszcze o przepis na dobre zorganizowanie sie bo mam wrazenie ze zyje na czwartm biegu;-)Jutro tarta cytrynowa z Pani bloga a nastepnie kapusta z jablkiem.I tak po kolei...:)Pozdrawiam cieplo
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie.Nie wiem jak Pani,ale ja tego czasu trochę mam.Dzieci mam daleko od domu,przyjeżdżają raz na jakiś czas.Na razie jeszcze nie odczuwam spadku energii,a zawsze miałam jej nadmiar.Być może dlatego mogę jeść co ugotuję(a gotuję dużo) bez konsekwencji wagowych ponieważ wszystko spalam.Zaraz dojdzie ogród,bo warzywa podstawowe staram sie mieć swoje więc tego czasu bedzie trochę mniej,ale za to dzień bedzie dłuższy.No i muszę jeszcze mieć trochę czasu dla kotów,bo się tak pierony przyzwycziły,że będą tak długo na mnie patrzeć,aż się z nimi chociaż raz dziennie nie pobawię przez pół godziny.Cieszę się rosól smakował-a tarta jest naprawdę smaczna-pozdrawiam i dziekuję:)
OdpowiedzUsuńWitam, a czy może będzie też przepis na domowy makaron? ;-) pozdrawiam ciepło i dziękuje za pyszny blog Malgosia
OdpowiedzUsuńBędzie na pewno,tylko ja jeszcze do 14 kwietnia jestem na rehabilitacji w Busku Zdroju,a teraz wstawiam przepisy,które sobie przed wyjazdem przygotowałam-serdecznie dziekuję i pozdrawiam z powiewem siarki:)
OdpowiedzUsuńAle musi być pysznie :)
OdpowiedzUsuńWitam.Przeczytałam to co Pani napisała o sobie i jestem pełna podziwu dla młodych ludzi ,którzy gotują-pozdrawiam i dziekuję:)
OdpowiedzUsuńTo czekam z niecierpluwością na przepis na makaron ;) i życzę miłego pobytu w Busku! :-) Malgosia
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńRosol drobiowy pyrkal siedem godzin.Pychota!!!!!dziekuje Ci bardzo za wszystkie przepisy i za ogrom pracyi czas,ktory poswiecasz!!Pozdro,Ewa
OdpowiedzUsuńOj, ja też lubię taki rosół długo gotowany - jest bardzo aromatyczny. Narobiłaś mi takiego smaku, że w piątek nastawiam na noc. Ja Ci bardzo dziękuję Ewuniu, że jesteś, że do mnie zaglądasz i korzystasz z moich przepisów.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)