sobota, 7 lutego 2015

NIEOBECNOŚĆ


Dzień dobry. Po raz pierwszy nie było mnie dłuższy czas na blogu i Fb.  Państwo bywaliście na moim blogu i wstawialiście komentarze za co bardzo dziękuję. 
Przykro mi , ale nie miałam możliwości i czasu żeby  mieć z Państwem jakikolwiek kontakt. Po prostu Rodzina moja wymagała szczególnej opieki i moja obecność przy niej  była niezbędna. 
Komentarzy od Państwa jest bardzo dużo. Oczywiście odpowiem , tylko nie wiem czy dzisiaj na wszystkie dam radę, najpóźniej jutro. 

                                                                                 Z poważaniem 
                                        
                                                                                                       Danuta

12 komentarzy:

  1. Pani Danusiu - rozumiemy nieobecność i nie mamy żalu, że Pani tu z nami nie było :) Wiadomo - czasem świat realny potrzebuje nas bardziej niż ten wirtualny. A jak już w grę wchodzi rodzina - to nie ma co - ona jest najważniejsza! Mam nadzieję, że już z nią wszystko ok i niebawem pojawi się na blogu nowy wpis :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Panie Bronisławie. Bardzo dziękuję za miłe słowa, a przepisy na pewno wkrótce będą. Dzisiaj nadrabiam zaległości w komentarzach.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Jezu, Danusiu, przeczytałam zajawkę i przeszyło mnie... Myślałam, że stało się coś najgorszego... Kochana, i tak wiemy, że jesteś z nami a przede wszystkim my jesteśmy z Tobą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Matulu Marzyniu coś Ty? Nie wybieram się jeszcze "Tam", chociaż w życiu nigdy nic nie wiadomo.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Oj, jak dobrze, że wróciłaś Danusiu! Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię brakowało... Jakoś przyzwyczaiłam się do codziennej herbatki w Twoim towarzystwie:)
    Mam nadzieję, że już wszystko w porządku. Bardzo Ci i Twoim bliskim tego życzę!
    Alicja z dzidziusiem w brzuszku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Alu. Mnie również Was bardzo brakowało. Ponad dwa lata jestem w sieci blogowej i też już się przyzwyczaiłam, że jestem z Wami prawie każdego dnia. Bardzo dziękuję Alu i pozdrów ode mnie swoje szczęście.
      Miłej niedzieli.

      Usuń
  4. No nareszcie, choć byłaś tak blisko, to jednak daleko...witaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, Bożenko nawet nie miałam czasu o tym pomyśleć, ale już jestem- nawet bliżej niż w Krakowie. Moje myśli są wolniejsze.
      Pozdrawiam cieplutko- tutaj piękna , słoneczna pogoda niedzielna.

      Usuń
  5. A u nas sypie śniegiem , w oczy prószy, zima zła.
    Ale piękno natury niezaprzeczalne.
    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas śnieg już się wytopił, a razem z nim piękno , które widziałam przez okna. U Was tam zawsze zima jest bardziej łaskawa i cieszy swoim widokiem.
      Pozdrawiam serdecznie Bożenko i ściskam.

      Usuń

Proszę, zostaw chociaż krótki komentarz. Będzie mi bardzo miło...