Stary przepis z lamusa, jak inne, które wyciągam przed świętami.
Pierniczki świąteczne są nie za słodkie, zaraz po ostygnięciu kruche i nadające się do jedzenia. Jeżeli chcemy, żeby były miękkie należy je włożyć do słoja lub puszki i poprzekładać kawałkami jabłka, żeby zmiękły.
Mniejszą część pierniczków wkładam do słoja, a większą dekoruję, wieszam - czekają na choinkę.
Polecam, pierniczki są bardzo smaczne, z ciastem się bardzo dobrze pracuje.Tylko jednego mi brakowało,bo ręka już nie ta- pomocników do dekoracji.
Po świętach, kiedy już wszystkie ciasta zjedzone, pierniczki na choince dalej pozostają kruche i można je podkradać niewidzialną ręką.
Szklanka o poj. 250 ml
SKŁADNIKI na ok.100 sztuk pierniczków różnej wielkości:
- 3 szklanki mąki tortowej + 1 stołowa łyżka + troszkę mąki do podsypania
- 2 płaskie łyżeczki sody + 1 stołowa łyżka śmietany
- 2 jajka
- 1/2 szklanki cukru kryształu
- 1/2 szklanki miodu prawdziwego
- 1 torebka (27 gram) dobrej przyprawy do piernika lub troszkę mniej, jeżeli chcemy mniej korzenne
- 125 gram masła lub margaryny (piekę na maśle)
- szczypta soli
- skórka otarta z 1 pomarańczy wcześniej wymytej i sparzonej
LUKIER:
- 1 szklanka cukru pudru
- 1 białko (jajko zanurzyć na chwilę we wrzątku)
- 1 łyżka soku z cytryny- ewentualnie barwniki spożywcze
Białko ubić na sztywno i dodawać stopniowo cukier puder i sok z cytryny, dalej miksując - ok. 2- 3 mniut .Lukier powinien być gęsty, ale tak ciężko lejący się.Nie może być za gęsty, sztywny ponieważ po wyschnięciu będzie pękał.W razie potrzeby dodać jeszcze troszeczkę soku z cytryny, bo to zależy od wielkości białka.Taki lukier jest mocniejszy i trwalszy niż z wodą.
1)Do rondelka włożyć masło,miód,cukier i przyprawę korzenną. Podgrzać tylko trochę,żeby rozpuścił się cukier.
2)Mąkę przesiać do miski (można wyrabiać mikserem), wlać lekko ciepłą masę miodową, dodać otartą skórkę z pomarańczy,sodę rozpuszczoną w 1 łyżce śmietany,szczyptę soli i całe jajka.Wyrobić ciasto.
3)Ciasto włożyć do woreczka foliowego lub zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1,5-2 godzin.
4)Po tym czasie ciasto podzielić na 3 części i leciutko podsypując mąką wałkować na grubość 4-5 mm nie dociskając mocno wałka.Ciasto się nie klei i bardzo dobrze się z nim pracuje.
5)Wykrawać foremkami pierniczki i układać na blaszkach wyścielonych papierem do pieczenia.
6)Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni C i piec na pierwszej półce od dołu, bez termoobiegu ok.10-11 minut.
7)Pierniczki można po 2-3 minutach zdejmować z blachy i pozostawiać do ostudzenia.
8)Udekorować lukrem na bazie białka. Taki lukier jest znacznie mocniejszy i trwalszy niż na soku z cytryny lub wodzie.
9)Dekoracje robiłam specjalnym pisakiem do lukru, ale można małą ilość włożyć do woreczka foliowego i przekłuć grubszą igłą lub odciąć bardzo maleńki różek ok. 1mm.Taka dekoracja nie jest łatwa i wymaga trochę czasu.
PIERNICZKI CZYTELNIKÓW :
Justynka z Krakowa
Justynka z Krakowa
Piękne te Twoje pierniczki :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam do siebie przyprawzyciekolorami.blogspot.com
Dziękuję bardzo, nie omieszkam zajrzeć.
UsuńPozdrawiam!
piękne pierniczki:) rewelacja:)
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam!
Usuń:) Piękne i zdjęcie śliczne...
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo.
UsuńPozdrawiam ciepło!!!
Smakowicie wyglądają te pierniczki. Ja raz próbowałam lukrować, ale nie chciało nic wychodzić - albo lukier był za gorący, albo zastygał i nie dawało się nim lukrować. Ma pani jakiś przepis na lukier/lukrowanie?
OdpowiedzUsuńWitam Pani Wiolu.Uzupełniłam przepis o lukier.Dobrze jest lukier, w czasie dekoracji włożyć do woreczka foliowego i szczelnie podwinąć. Zapobiega to częściowemu wysychaniu.Taki lekko podeschnięty wstawiam też do ciepłej wody, energicznie mieszam i wyjmuję, i do woreczka.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Świetne są te pierniki, takie dopracowane, bez fuszerki... Mniam!
OdpowiedzUsuńMam tylko jedno pytanie, widzę tyyyyle przepisów z lukrem na bazie białka i myślę, czy to aby jest bezpieczne. Przecież to surowe białko! Mam obawy, mimo że mam swojskie jajka, świeżutkie prosto z kurzej dupki :-)
Pozdrawiam
Justyna Bodzioch
Jaja najbardziej niebezpieczne są w okresie letnim, wtedy może dojść do zatrucia salmonellą.Uzupełniłam przepis o lukier i tam ujęłam, żeby jajko zanurzyć na chwilę we wrzątku.Nie wiem czy to coś daje, ale wymyte jajko i sparzone nie powinno spowodować zatrucia.Robię ten lukier tylko na Boże Narodzenie i Wielkanoc i przyznaję,że do tej pory nic się nie wydarzyło, tym bardziej, że lukier zasycha.W sprzedaży jest lukier królewski z suszonych białek z cukrem pudrem, ale ja go nie miałam, więc nie wiem jak się zachowuje.
Usuńzrobiłam Danusiu z Twojego bloga pierniki - golaski, cycuszki... chyba skuszę się jeszcze i na te... czekam na przepis na domek, szablon już wycięty
OdpowiedzUsuńEmilko to Ty pracuś jesteś. Bardzo mnie cieszy, że skorzystałaś z moich przepisów- bardzo mi miło.Domek będzie na blogu 3-4 grudzień.- dziękuję.
UsuńPozdrawiam cieplutko!!!
Gdy już przeprowadzę się do domku na wsi i będę miała prawdziwą choinkę to też sobie takie zrobię :-)
OdpowiedzUsuńMamarzyniu życzę Ci z całego serca, żebyś jak najprędzej w tym domku zamieszkała i była szczęśliwa.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Zrobię pierniczki wg tTwojego przepisu, ale chyba nie uda mi się namalować na nich takich koronek;)
OdpowiedzUsuńWitam Reniu. Nie jest ważna w tym pieczeniu pierniczków dekoracja, ona tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia. Zapach korzenny roznoszący się po kuchni i nawet prosta dekoracja to jest cały urok domowych pierniczków.
UsuńPozdrawiam cieplutko i dziękuję !!!
Noooooooooooooo
OdpowiedzUsuńNo tak!!!
UsuńWitam:)Pierniczki są śliczne i na pewno dobre:) Czy już dziś mogę przystąpić do ich wykonania, żeby na święta były świeże?
OdpowiedzUsuńAnia
Witam Aniu. Możesz zrobić, tylko trzeba je trzymać w słoju lub puszce i włożyć kawałki jabłka to Ci zmiękną. Chociaż one i tak są lekko kruche. Do słoja nie powinno się lukrować, bo może się rozpuścić.
UsuńPozdrawiam!!!
Dziękuję:) Twój przepis jest dla mnie bardzo "dokładny" i przejrzysty,zabieram się do pieczenia. Chciałabym wysłać je dzieciom do Warszawy- jak myślisz- dzisiaj upieczone wysłać natychmiast, czy poczekać, jak pierniczki zmiękną , za jakiś np. tydzień?
UsuńPozdrawiam serdecznie,
Ania
Witam Aniu. Możesz wysłać, one i tak są lekko kruche, sama zobaczysz. Moje wiszą w kuchni i też nie są twarde, tylko lekko kruche. Nie musisz czekać.
UsuńPozdrawiam cieplutko i powodzenia!!!
Dobry wieczór Pani Danusiu :) Skorzystałam z pani przepisu i chciałam powiedziec że jest najlepszy :D
OdpowiedzUsuńDobry wieczór. Bardzo, bardzo Pani dziekuję. Fajnie jest wiedzieć, że komuś też smakują.
UsuńPozdrawima serdecznie!!!
Witam:) mam dwa pytania ... czy może być mąka wrocławska lub poznańska? i jaką Pani dała śmietanę? W sobotę zabieram się do pracy :):):) Serdecznie pozdrawiam !!!
OdpowiedzUsuńWitam porannie. Może być mąka wrocławska i poznańska. Śmietanę dałam kwaśną, ale jej jest tak mało, że to nie ma aż takiego znaczenia.
UsuńPozdrawiam i życzę powodzenia!
Wczoraj zrobiłam....:) są PYSZNE!!! Nie minęła doba, a już 1/4 nie ma :)) Obawiam się, że do świąt ich już nie będzie. Za tydzień robię drugą partię :))) Dziękuję i pozdrawiam! Andzia.
OdpowiedzUsuńJa również dziękuję za odwiedziny. Najwazniejsze, że pierniczki smakowały.
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Dobry wieczór !
OdpowiedzUsuńNie znam się na gotowaniu , jednak Pani przepis mnie bardzo zaintrygował i chciałabym zrobić Pani pierniczki. Mam jednak pytanie w związku ze śmietaną. Ile procent musi mieć śmietana ?
Z góry dziękuję za odpowiedz ! Pozdrawiam
Witam . Ta śmietana nie ma wielkiego znaczenia, bo jest jej bardzo mało, ale może Pani dać 18 % , kwaśną. Dziekuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Chyba znalazłam idealne pierniczki :)
OdpowiedzUsuńPolecam Ci, są bardzo dobre, oczywiście wg mnie. Dziekuję.
UsuńPozdrowionka!
Wspanialy przepis Pani Danuto :-) pozdrawiam najpiekniej !
OdpowiedzUsuńJustyna
Witam. Pani Justyno dziękuję bardzo, że w tej gonitwie przedświątecznej znalazła Pani czas na wystawienie komentarza.
UsuńPozdrawiam serdecznie!!!
Dzień dobry pani Danusiu. Wczoraj upiekłam z mamą te pyszne pierniczki. Zjedliśmy już połowę i będziemy piekli jeszcze jedną porcję pierniczków, bo nam nie starcz na święta.
OdpowiedzUsuńOla
Pani Olu, bardzo się cieszę, że w tym gąszczu przepisów na pierniczki skorzystaliście Państwo z mojego. To bardzo miłe i zachęca do dalszego działania na polu blogowym.
UsuńBardzo dziekuję i pozdrawiam niedzielnie!!!
witam Danusiu, dzisiaj piekłam z moimi wnusiami pierniczki wg tego przepisu, wyszły bardzo pyszne, a moim wnukom najbardziej podobał się zapach jaki roznosił się po całym domu, no i oczywiście połowa pierniczków już zjedzona, bo te małe robaczki jak szybko je robiły tak szybko je jadły, teraz kolej na makowce ,
OdpowiedzUsuńAle, najważniejsze jest w tym wszystkim to, że wnuki zapamiętają to pieczenie pierniczków i kiedyś będą wspominały. Dziękuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie!
Pierniczki zrobiły furrorę w moim biurze, pycha każdy nimi się zajada, niby lepszych nie jedli - moi koledzy z pracy. Zapach roznosi się po całym lokalu. Dziękuję za wyśmienity przepis. Wszystkim forumowiczom i Tobie Danusi życzę udanych i obfitych wypieków . Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że przepis się sprawdził po raz kolejny. Dziękuję serdecznie z życzenia.
UsuńPozdrawiam cieplutko!
Danusiu, pierniczki fenomenalne,ale lukier i esy-floresy "pisane" Twoją reką są rewelacyjne. "Ukradam" ;) przepis na lukier. Pierniczki Twoje może kiedyś wykorzystam. Obecnie zakochana jestem w swoim przepisie. Ale jak wiesz skorzystałam z przepisu na Piernik Staropolski :) I za 2 tygodnie będę piec. Pozdrawiam i czekam na kolejne smaczności :). Edyta F
OdpowiedzUsuńWitam Edytko. Nie ma sprawy , przepis jest i zawsze można z niego skorzystać. Ja w tym roku będę piekła pierniczki z ciasta na piernik, który dojrzewa. Dziękuję Edytko.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Pani Danusiu, zaginął mój przepis na pierniczki z którego korzystałam od kilku lat :( Czytając Pani przepis czuję już ten zapach i smak. Jutro z chłopcami zabieramy się za pieczenie. Zrobię podwójną porcję bo... wokół mnie same piernikowe łasuchy a do świąt jeszcze trochę. Dam znać jak wyszły :) I mam pytanie: czy mam je piec na dużej czy zwykłej blasze? Czy te pierniczki nie twardnieją po upieczeniu? Pozdrawiam Asia.
OdpowiedzUsuńWitam Asiu. Nie odpowiadam Kochanie na komentarze w niedzielę, muszę trochę mieć odskoczni od komputera i czas dla Męża i siebie. Proszę mi mówić po imieniu- jestem Danuta- tak będzie nam milej w sieci. Ja je piekę na blaszce z wyposażenia piekarnika, więcej wchodzi. Pierniczki nie twardnieją po upieczeniu, są kruche, ale mięciutkie robią się później. Dziękuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Dzisiaj przeczytałam, ale w piątek spróbuję upiec
OdpowiedzUsuńPowodzenia Ewuniu - trzymam kciuk- jeden bo drugą ręką przygotowuję potrawy świąteczne.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Witam, pani Danusiu.
OdpowiedzUsuńDziś zrobiłam pierniczki "cycuszki" wyszły przepyszne. Chciałaby zrobic jeszcze te świateczne. mam pytanie czy ciasto podobnie jak w "cycuszkach" moge zrobic wieczorem a wałkować i piec rano?
Witam. Oczywiście można ciasto zrobić wieczorem. Rano wyjąć na ok. 20 minut przed pieczeniem, bo ciasto będzie mocniej schłodzone niż po 2 godzinach. Bardzo dziękuję.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Jestem zachwycona tymi piernikami, w zeszłym roku kilka dni szukałam ciekawego przepisu, wypróbowałam właśnie Twój-nigdy nie zmienię na inny... robię je nawet do szkoły na festyn bożonarodzeniowy :D najpyszniejsze są po kilku dniach :D Polecam ten przepis wszystkim, kto szuka czegoś o piernikach .Ddziękuję
OdpowiedzUsuńWitam Agnieszko. Wybacz , że z opóźnieniem komentuję, ale sama wiesz jak to jest w tym okresie przedświątecznym. Bardzo Ci dziękuję, że mimo to wystawiłaś mi komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńDziękuję za ten przepis. Właśnie skończyłam piec.Bardzo udane pierniczki, aż nie wiem czy je chować na Święta czy lukrować i zajadać. Jeszcze raz dziękuję.
OdpowiedzUsuńHe, he - zajadać i piec nowe- bardzo dziękuję. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńBardzo dobre są te pierniczki. Ten posmak pomarańczy jest super . Pierwsza partia poszła od razu na słodkie do kawy. Dziś upieklam drugą partię. Ta już jest pod ochroną na święta.
OdpowiedzUsuńMagdusiu, bardzo Ci dziękuję, że znalazłaś trochę czasu na komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńJuż czuje święta! :D
OdpowiedzUsuńPoczujesz Kamilko jeszcze bardziej jak Coca-cola pojedzie w reklamach- he, he :)
UsuńWitam,
OdpowiedzUsuńPani Danusiu czy to ciasto jest dość rzadkie po wyrobieniu? Składniki dobrze odmierzyłam, ale ciasto nie chciało odkleić się od ręki, posypałam mąką aż do momentu gdy mogłam ją oderwać...mam nadzieję, że nie wyjdą zbyt suche...
Pozdrawiam Dorota
Dorotko, może mąka była wilgotna, ale tym się nie przejmuj. Ja w takich sytuacjach dosypuję mąki i jak wałkuję też posypuję, bo to z mąką różnie bywa. Wszystko będzie dobrze, nie będą suche- popatrz ile jest fotografii czytelników. Ne martw się- pozdrawiam serdecznie :)
UsuńSuper przepis,idealne proporcje składników, właśnie skończyłam pieczenie. Pachnie w całym domu, to znak że idą Święta-Pani Danusi bardzo dziękuję za przepis, będę tu częściej zaglądać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie...
Ło jejuniu, jak bardzo mi miło czytać Twój komentarz. Najważniejsze, że przepis się sprawdził. Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam :)
UsuńPyszne pierniczki - ciasto z którym super się pracuje i ten zapach w całym domu. U nas nie dekorujemy, bo chłopaki wolą takie "gołe" :) Świąt nie doczekają :)
OdpowiedzUsuńAha, ha...chłopaki często wolą "gołe "...nie tylko pierniczki...bardzo dziękuję i pozdrawiam przedświątecznie :)
UsuńPierniczki upieczone😊 Już od kilku lat ten sam niezawodny przepis. Zastanawiam się tylko czy je w tym roku lukrować. Jak mi czasu nie wystarczy to i u nas będą w tym roku "golaski"😉
OdpowiedzUsuńWitam Dorotko. Ja w tym roku nie lukrowałam, jak wnusio przyjedzie w czwartek i będzie chciał to niech lukruje, ja już nie mam sił. Dorotko w przyszłym roku będzie Ci lżej ...malutka Ci polukruje...he, he. Dziękuję bardzo :)
UsuńDanusiu, robiłam z tego samego przepisu z córą :)
OdpowiedzUsuńTylko do puszki zamiast jabłka, dodawałam cząstki pomarańczy z wyszorowaną skórką. Pięknie pachną i nadal są mięciutkie.
Wiatraczku Kochany...dziękuję za radę i w przyszłym roku wypróbuję, na pewno pięknie pachną. Pozdrawiam ciepło:)
UsuńNie mam ochoty czekać do grudnia .Ciasto już w lodówce. Będzie piękny nastrój i smak w jesienne popołudnie. Serdecznie pozdrawiam ☺️ jol
OdpowiedzUsuńHe, he, no pewnie, a kto może zabronić. Jolu do tego świeczka zapalona i nastrój jest super. Powodzenia życzę i pozdrawiam. Danuta :)
UsuńPrzepis bardzo dobry, pierniczki kruche, nie twarde. Ozdoby z lukru wg tego przepisy, wygladaja prześlicznie. Jak zwykle Pani Danusiu, dziękuję bardzo za niezawodną receptę.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za komentarz. To miłe, bo ostatnio mało jest komentarzy. Rozumiem, każdy jest zaganiany, więc tym bardziej jest mi miło. Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńW tym roku ograniczyłam się z produkcją pierniczków z tego przepisu. Zrobiłam "tylko" 3 porcje😉
OdpowiedzUsuńHe, he...dziękuję bardzo Dorotko...pozdrawiam serdecznie :)
Usuń