Przepis na ten placek wyniosłam z rodzinnego domu. Moja Babcia i Mama urodziły się w Wilnie i jakaś część moich przepisów pochodzi właśnie z tego rejonu. Placek jest świetnym dodatkiem do pieczonych mięs, sosów jak również jako samodzielne danie obiadowe w połączeniu z surówką.
SKŁADNIKI na 4 osoby:
---1 kg ziemniaków już obranych
---2 jajka
---sól i pieprz ziołowy (coraz rzadziej używany,a szkoda)
---3 płaskie łyżki mąki
---3 białe cebule
---20 dkg wędliny ( odchudziłam - w oryginale 25 dkg wytopionej słoniny ze skwarkami)
---4 łyżki oleju (tylko w przypadku wędlin)
Ziemniaki ścieramy na średnich oczkach (można na drobnych tak jak na placki ziemniaczane) lub przepuszczamy przez malakser. Masę ziemniaczaną odciskamy na sicie z nadmiaru soku i przekładamy do miski. Pokrojoną w kostkę cebulę i wędliny podsmażamy na 4 łyżkach oleju , doprawiamy i lekko studzimy. Do masy ziemniaczanej dodajemy 2 jajka, mąkę i przesmażoną cebulę i jeszcze doprawiamy solą i pieprzem wg własnego smaku. Należy dobrze wyrobić , żeby wszystko się dobrze połączyło w jednolitą masę. Naczynie żaroodporne wysmarować tłuszczem i przełożyć masę do połowy wysokości. Ja w moim piekarniku piekłam w temperaturze 180 stopni C przez ok.1.30 godziny. Musi być dobrze zrumienione. Jeżeli użyjemy słoniny to należy ją pokroić w drobną kosteczkę i wysmażyć - w tej opcji nie smarujemy naczynia. Gdyby nam placek został (w co bardzo wątpię) możemy go odsmażyć i np. podać z jajkiem sadzonym- pycha.
PLACEK CZYTELNIKÓW :
Halinka H.
Znam tę potrawę, w moim domu rodzinnym funkcjonowała jako babka ziemniaczana, blaszak albo bugaj.Pychotka.
OdpowiedzUsuńAle ostatnio nagotowałaś.
Podziwiam Cię
Małgosia
To prawda , trochę dzisiaj zapuściłam korzenie w kuchni.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPotrawa smakowała rodzince,fajnie,że można coś od siebie dodać i tez bedzie ok.Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDawno nie robiłam tego placka i nabrałam takiej ochoty, że muszę go zrobić. Aż mi się ślina wydziela na samą myśl. Dziekuję.
UsuńPozdrawiam :)