wtorek, 30 kwietnia 2013

MAKARON LANY




Nie zawsze mamy czas na zrobienie makaronu.Ten przepis jest dobrą alternatywą.Makaron lany jest mięciutki i bardzo smaczny.Robi się szybko lejąc na wodę lub zupę.Do zup czystych i rosołu gotować oddzielnie w posolonej wodzie.
Ciasto wylewam na durszlak z dziurkami i przecieram nad gotującą się wodą.



        SKŁADNIKI na 4 osoby:

          ---2 jaja
          ---7 płaskich łyżek mąki

Jaja z mąką zmiksować i odstawić na wypoczynek na ok.20 minut.Ciasto musi być lejące,ale nie rzadkie.Wodę trochę osoloną zagotować.Wylać ciasto na durszlak,położyć na garnek tak,żeby nie dotykał gotującej się wody i przecierać przez dziurki durszlaka.Ja to robię plastikową szpatułką.Kiedy makaron się zbuzuje i zagotuje wylać na sito i przelać zimną wodą.


16 komentarzy:

  1. Szanowna Pani Danusiu,
    dzisiaj gotowałam zupę cytrynową wg Pani przepisu (ocena mojej rodziny : -4, nie jest w stanie zagrozić pozycji pomidorowej :-), do tego był ten makaron lany - generalnie świetny pomysł, nie spotkałam się z nim wcześniej, nie wiedziałem jednak jaka ma być konsystencja ciasta i najpierw miałam chyba trochę za rzadkie, potem za gęste - mogłaby Pani bliżej określić tę konsystencję ?
    Pozdrawiam
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Pani Kasiu.Ja robię tak jak jest w przepisie i zawsze jest ok.No ale ja go robię już latami więc widzę jaka jest konsystencja ciasta.W cieście lanym rolę odgrywa wielkość jajek.Ciasto powinno być lejące,ale nie rzadkie,bo wtedy nic z tego nie wyjdzie.Trudno mi określić,ale nie może być gęstości ciasta na racuszki.Jak Pani przechyli kubeczek w którym jest ciasto,to ono ma spływać,ale wolno.W ogóle to jak najszybciej ten przepis uzupełnię.Zważę jajka i wtedy będzie wiadomo co i jak.Polecam Pani lany makaron,bo ja go również robię do rosołu gotując oddzielnie w wodzie jak i do pomidorowej.Jak dojdzie Pani do wprawy to myślę,że już nie kupi ze sklepu.Każda czysta zupa z lanym makaronem smakuje o niebo lepiej.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję za odpowiedź, ten makaron wszystkim smakował, więc na pewno będę go robić wiele razy,
    pozdrawiam serdecznie
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.To kamień z serca,a ja myślałam,że nic z niego nie wyszło.
      Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. O złotykolczyk,dawno Cię nie było,cieszę się,że znowu jesteś-pozdrawiam!!!

      Usuń
  4. Witaj Danusiu! Uwielbiam lane kluski. Do tej pory gotowałam je w rosole - nam to smakowało.
    Od teraz zastosuję Twoją metodę. Czy np. może być mąka krupczatka?
    Do zagęszczania zup i sosów nie używam śmietany a właśnie tej mąki. Do niektórych zup dodaję
    rozbełtane w małej ilości wody żółtko.
    Pozdrawiam!!!!
    Imienniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam ciepło imienniczkę.Krupczatka raczej nie nadaje się na lany makaron.Ja do czystych zup,rosołów wolę gotować oddzielnie,bo wtedy rosół jest bardziej klarowny.Kiedyś też tak robiłam,ale nigdy nie mogłam ucelować z ilością tego makaronu,a poza tym chyba estetyczniej wygląda taki podany na talerzach i dopiero zalany rosołem.
      Pozdrawiam ciepło i dziekuję:)

      Usuń
  5. A może spróbować (widziałam w jakimś programie) lać kluseczki przez rękaw cukierniczy-taki rożek ze zwiniętego papieru, szerokość kluseczek -w zależności od odciętego końca. Mielka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie. Powiem tak - to też jest dobry pomysł, ale przez durszlak idzie szybko, ma dużo dziurek i właściwie to po minucie wszystkie kluseczki są w wodzie. Dziekuję bardzo.
      Pozdrawiam ciepło!!!

      Usuń
  6. Ha, a to się zdziwiłam lane kluski przez durszlak:) Ja zawsze w kubku rozrabiam jajka z mąką i z kubka prosto do rosołu wlewam. Ostatnio nawet do zupy pomidorowej i bardzo dobra wyszła. Nigdy wcześniej tak nie jadłam u nas pomidorowa z makaronem albo z ryżem zawsze. Spróbuje z tym durszlakiem mam nadzieję, że mi wyjdzie :P

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, ja nie lubię lać bezpośrednio na rosół, ani na zupę. Jakoś wydaje mi się, że nie będzie już taka czysta, chociaż smacznie. Ja bardzo lubię z makaronem domowej roboty, ale jak mi się skończy to wtedy jest alternatywa.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Napisałam lane kluski bo u nas tak się mówi:) albo też lane ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Basiu, w każdym domu inaczej się nazywa. U mnie to makaron, bo kształt raczej zbliżony do makaronu.
      Dziękuję i miłego wieczoru.

      Usuń
  8. Uwielbiam,makaronikowate lane kluseczki!Mniam,mniam.Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki świetny makaron jak się skończy krojony- pozdrawiam Ewuniu :)

      Usuń

UWAGA :
Ponieważ ostatnio pojawiła się duża ilość spamu zostałam zmuszona do włączenia moderowania komentarzy, które staram się w miarę szybko publikować . Dziękuję.